Największe międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka (
Amnesty International, Human Rights Watch, International Campaign for Tibet, Reporters Without Borders), a także Tybetański Parlament na Uchodźstwie apelują do chińskich władz o zapewnienie sprawiedliwego procesu Dhondupowi Łangczenowi, tybetańskiemu twórcy filmowemu.
Dhondup
Łangczen jest twórcą filmu „
Poza strachem” (premiera filmu odbyła się w Pekinie 7 sierpnia 2008, w Polsce pokazy filmu z udziałem współtwórcy filmu odbyły się w listopadzie 2008 r., film z polskimi napisami dostępny jest w Internecie:
http://video.google.pl/videoplay?docid=-8341276712591732327&hl=pl ). Dhondup
Łangczen był torturowany w areszcie, znajduje się w złym stanie zdrowia, chińskie władze odmówiły udziału w procesie wskazanych przez rodzinę chińskich prawników. Proces Tybetańczyka ma się rozpocząć w pierwszych dniach sierpnia.
Dhondup Łangczen jest twórcą amatorskiego filmu dokumentalnego pt. „
Leaving fear behind”. Film udokumentował poglądy zwykłych Tybetańczyków na temat sytuacji w Tybecie, Dalajlamy i Olimpiady w Pekinie w 2008 r. Dhondup
Łangczen został zatrzymany 26 marca 2008 r. pod zarzutem "nielegalnego dziennikarstwa", potem zarzucono mu "podżeganie do obalenia władz". Podczas pierwszego zatrzymania był przesłuchiwany przez kilka tygodni- bity, nieraz w głowę, głodzony, pozbawiany snu, przywiązywany do krzesła. W rezultacie tego cierpiał potem na bóle głowy i ramion. Po spędzeniu około trzech miesięcy w areszcie uciekł, kiedy był przetrzymywany w nieoficjalnym miejscu aresztowań, jednak został ponownie zatrzymany i obecnie jest przetrzymywany w Centrum Zatrzymań Nr 1 w mieście Xining. Był torturowany i źle traktowany podczas przesłuchań. Cierpi na żółtaczkę typy B, na którą nie jest leczony- w areszcie nie otrzymuje opieki medycznej. Jego rodzina nie otrzymała żadnej oficjalnej informacji na temat jego stanu ani o przyczynach jego aresztowania od kwietnia 2008 r. Żona oraz kuzyn Dhondupa
Łangczena wyrażają głębokie zaniepokojenie jego stanem zdrowia i traktowaniem w więzieniu i apelują do społeczności międzynarodowej o pomoc.
Rodzina Dhondupa
Łangczena wyznaczyła prawnika o nazwisku Li Duonyng z firmy prawniczej Beijing Gongxin z Pekinu do reprezentowania go przed sądem.
Li Duonyong jest jednym z 21 prawników, którzy w 2008 r. podpisali petycję oferując pomoc w reprezentowaniu zatrzymanych Tybetańczyków. Li Dunyong spotkał się z Dhondupem
Łangczenem i oświadczył, że wierzy że jego klient nie popełnił przestępstwa. Jednak władze uniemożliwiły prawnikowi dalszą reprezentację Tybetańczyka i nakazały mu powrót do Pekinu.
Według Amnesty International sprawa Dhondupa
Łangczena stanowi przykład więźnia sumienia przetrzymywanego jedynie za pokojowe korzystanie z prawa do wolności wypowiedzi. Chińskie władze zwróciły się przeciwko chińskim prawnikom podejmującym politycznie niewygodne kwestie, czego kolejnym przykładem jest ostatnie pozbawienie licencji 53 prawników z Pekinu, w tym dwóch (Li Fangping oraz Jiang Tianyong) zaangażowanych w sprawy aresztowanych Tybetańczyków. Uniemożliwianie działań obrońcy Dhondupa
Łangczena rodzi wątpliwości nie tylko o sprawiedliwy przebieg tego procesu, ale procesów wielu Tybetańczyków, Ujgurów i innych osób oskarżonych o przestępstwa polityczne.
Według słów Dhondupa Łangczena:
„Powodem, dla którego nakręciliśmy ten film była chęć uzyskania jakiegoś znaczącego odzewu i rezultatów, jest to dla nas ogromnie ważne w tym czasie wielkich trudności i poczucia beznadziei. Tybetańczykom bardzo trudno jest udać się do Pekinu i tam się wypowiadać. Dlatego tez zdecydowaliśmy się pokazać w naszym filmie prawdziwe uczucia Tybetańczyków w samym Tybecie.
Chiny twierdzą obecnie, że działają aktywnie na rzecz ocalenia i poprawienia stanu tybetańskiej kultury i języka. To właśnie mówią całemu światu. Powołano w tym celu wiele instytucji i organizacji. Lecz to, co mówią i to, co rzeczywiście robią, to dwie zupełnie różne, przeczące sobie rzeczy. Jeśli oni rzeczywiście chcą zachować i ulepszyć tybetańską kulturę i język, to powinni wycofać Chińczyków żyjących na terenach tybetańskich. Tybetańska kultura i język powinny być praktykowane na wszystkich terenach tybetańskich. Jeśli się ich nie praktykuje, to w jaki sposób mogą zostać ocalone?”