szukaj

Bielskie Kino Niezależne


Start:Środa, 18.01.2012
Zakończenie:Środa, 1.02.2012
Miejsce:Galeria Wzgórze, Bielsko-Biała, ul. Wzgórze 4

Bielskie Kino Niezależne zaprasza
 
środa 18 stycznia  godz 20.00

 

"Faust" z 1926 roku 

Twórcy:
Reżyseria: F.W. Murnau
Scenariusz: Hans Kyser
Zdjęcia: Carl Hoffmann
Muzyka: Werner R. Heymann


Obsada:
Gösta Ekman: Faust
Camilla Horn: Małgorzata
Hanna Ralph: Księżna Parmy
Werner Fuetterer: Archanioł
Yvette Guilbert: Ciotka Małgorzaty
Frida Richard: Matka Małgorzaty
Emil Jannings: Mefistofeles
Eric Barclay: Książę Parmy


Fabuła:
Faust zapisuje swą duszę Mefistofelesowi i otrzymuje od niego z powrotem swą młodość. Po pobycie we Włoszech, gdzie w pełni korzystał z radości życia, Faust powraca do domu zakochuje się w niewinnej Małgorzacie. Przy pomocy jej ciotki-rafjurki uwodzi Małgorzatę i wkrótce ją porzuca. Gdy ta zostaje skazana na śmierć jako morderczyni dziecka, Faust przeklina ofiarowaną mu przez diabła młodość. Wzywany przez umierającą ukochaną na pomoc, zjawia się jako stary człowiek przed stosem ognia. Mefistofeles utracił duszę Fausta, gdyż miłość unieważniła diabelski pakt.

Kolejne po "Nosferatu - symfonia grozy" arcydzieło niemieckiego ekspresjonizmu w dorobku arcymistrza kina niemego F.W. Murnau. "Faust" z 1926 roku nie jest wierną adaptacją dramatu Wolfganga Goethego, reżyser jedynie inspirował się tą historią, na tyle modyfikując jej kolejne wydarzenia, aby pokrywała się bardziej ze średniowieczną legendą ludową, niż tekstem poety. "Faust" to przede wszystkim mistrzostwo w operowaniu cieniami, półcieniami, światłem i innymi zabiegami optycznymi. Wcześniejsze dzieła Murnau stały na wysokim poziomie wizualnym, moim skromnym zdaniem takiego "Nosferatu" od "Fausta" dzieli naprawdę wiele. Widać, że cztery lata dzielące oba arcydzieła to bardzo dużo dla rozwoju warsztatu, twórcy w tym czasie nie próżnowali. Widoczny jest rozwój, film naprawdę momentami straszy (po tylu latach), sceny pojawienia się Mefistofelesa powodują dreszcze na plecach. Mnóstwo kapitalnych onirycznych scen, w których wykorzystywane są zjawiska pogodowe - burza, deszcz, mgła, itp. po latach Akira Kurosawa stanie się mistrzem w podobnych zabiegach.

Klasyk nad klasykami, niesamowite kino, o dziwo doskonale przechodzi próbę czasu, znacznie lepiej niż najsłynniejszy film Murnau - "Nosferatu". Polecam!
 

 

2. środa 25 stycznia  godz 20.00
 
 "Aelita" reż. Jakow Protazanow, 1924 r.

Filmowi „Aelita” (1924 r.) Jakowa Protazanowa należy się miejsce w historii już za sam fakt, iż jest to pierwszy pełnometrażowy film science-fiction w dziejach kina. Frederik Pol pisał: „Przy wszystkich swoich niedociągnięciach Aelita jawi się jako jeden z najlepszych filmów science-fiction swej epoki”. Jakby tego było mało film, nakręcony na podstawie powieści Aleksego Tołstoja do dziś ogląda się z zaciekawieniem, dyskutując zażarcie nad jego przesłaniem. Powierzchowna interpretacja zatrzymuje się bowiem na opinii, iż jest to film prokomunistyczny, sławiący nowy porewolucyjny porządek. Tymczasem kryją się w nim treści wyraźnie antyrewolucyjne.
Z filmu pamięta się najczęściej imponujące sceny na Marsie, z futurystycznym dekoracjami w duchu konstruktywizmu, stworzonymi przez Aleksandrę Ekster i Izaaka Rabinowicza, oraz scenę wywołania proletariackiej rewolucji na Marsie ("Aelita" inspirowała Fritza Langa przy powstawaniu jego monumentalnego „Metropolis”.) Jednakże w istocie nie jest to ani film science-fiction, ani film prorewolucyjny, lecz film o życiu w ówczesnej Rosji, a przed wszystkim w Moskwie. Zaś w losach głównego bohatera, inżyniera Łosia, można rozpoznać postać i rozterki Protazanowa, który w 1923 r. powraca z emigracji do Rosji i musi odnaleźć swe miejsce w nowej rzeczywistości, której do końca nie akceptuje.
Protazanow w swym filmie kreśli ideał małżeńskiego życia i akcentuje rolę miłości, podczas gdy rewolucyjny model społeczeństwa widział szczęście jednostki w zupełnie innej sferze. Akcentując wagę postępu, przebudowy życia społecznego i rozwoju techniki, Protazanow postrzega rewolucję raczej jako utopię, a przyszłość Rosji widzi w zmianach ewolucyjnych. W końcu Aelita, władczyni Marsa, powstrzymuje komunistyczną rewolucję, która miała służyć jej tylko w zdobyciu absolutnej władzy.
 
 

środa  1 lutego  godz 20.00
 

3. "Burza nad Azją " z  1928 roku  reż W.Pudawkin
 

czas trwania: 1 godz. 54 min.gatunek:Polityczny  Dramat historyczny, Niemy  premiera: 10 listopada 1928 (Świat) (więcej...) produkcja:ZSRR reżyseria:Wsiewołod  Pudowkin  scenariusz:Osip Brik. I. Novokshenov
 
Akcja filmu rozgrywa się w latach 20., kiedy Mongolia znajdowała się pod panowaniem Anglików. Mongoł Bair znajduje amulet, zgubiony przez buddyjskiego lamę. Wzięty do niewoli przez Anglików i skazany na rozstrzelanie za przynależność do oddziału partyzanckiego, staje się oczkiem w głowie niedawnych prześladowców gdy ci odkryją, iż w amulecie ukryty był dokument stwierdzający, iż jego właściciel jest potomkiem Dżyngis-chana. Anglikom bardzo by się przydał marionetkowy władca okupowanego państwa. Jednak Bair ucieka i staje na czele powstania Mongołów...
Jak pisała Stefania Zahorska w "Wiadomościach Literackich" 15/1929: Nie udało się jeszcze nikomu, w żadnym filmie, ująć przestrzeni z taką "maniera-grande", zmonumentalizować krajobrazu i pokazać go w skali tak olbrzymiej, że wszelkie sprawy ludzkie stają się jego częścią - jego funkcją niejako, stapiają się z nim, w jakiś tajemniczy sposób z niego wynikają.
Zdjęcia plenerowe nakręcono latem 1928 roku w Buriat - Mongolskiej ASRR. W scenach ataku konnicy brali między innymi udział dawni partyzanci z oddziału Suche Batora. Film zdobył uznanie krytyki i publiczności zarówno w Europie jak w Stanach Zjednoczonych.
Polska premiera odbyła się w roku 1929, dzieło Pudowkina uznano niemal jednomyślnie za rewelację. Po wojnie film, udźwiękowiony w 1949 roku, z muzyką Nikołaja Kriukowa, został w Polsce wznowiony w 1950 roku.
W  Wehikule magicznym autorzy napisali: Linia fabularna Burzy nad Azją  rozwinięta zostaje dużo czyściej niż w Końcu Sankt-Petersburg (a nawet w Matce Pudowkin reżyseruje z dużą swobodą i lekkością  być może z racji mniejszego ciężaru gatunkowego treści. Dynamiczna akcja filmu, który mieści się w zasadzie w gatunku dramatu sensacyjnego, daje znakomita okazję do wykorzystania zalet montażu Pudowkina: jego rytmiczne właściwości występują tu o wiele bardziej plastycznie niż w poprzednich obrazach, a konstrukcja szeregu epizodów oparta jest wyłącznie na pulsującym ruchu kadrów (...). Nie mniej doskonała jest też strona plastyczna fotografii: Gołownia bezbłędnie wykorzystuje możliwości, jakie daje mu atrakcyjny plener, świetnie też przedstawia realia ziemi mongolskiej.
Filmoteka Narodowa
środa  8  lutego  godz 20.00
 

4. „Ziemia” reż. Aleksander Dowżenko, 1930 r.

„Ziemia” ukraińskiego reżysera Aleksandra Dowżenki to bez wątpienia jeden z najwspanialszych filmów tamtego okresu, urzekający do dziś przepięknym ukazaniem archaicznego świata, odchodzącego już w przeszłość (autorem wspaniałych zdjęć był operator Daniła Demucki). W długiej pierwszej scenie filmu widzimy umierającego starego człowieka - odchodzi ze świata pogodzony ze swoim losem, w otoczeniu wspaniałej, tętniącej życiem przyrody. Dowżenko chce nam pokazać, iż siła bijąca z tego odchodzącego człowieka tkwi w równowadze i harmonii, w życiu zgodnym z regułami natury, której jesteśmy drobną cząstką.
Tematem filmu jest rozpoczynająca się na Ukrainie kolektywizacja i modernizacja, co wskazuje, iż film ma wyraźny kontekst ideologiczny. Dziś, po 80 latach, wciąż żywe jest w filmie to, co z perspektywy ideologicznej najmniej istotne. Na ekranie bowiem roztacza się przed nami metafizyczny poemat o życiu i śmierci, portretujący czasy pradawne, w których człowiek żył w harmonii z naturą, z jej cyklami, przemijaniem i odradzaniem się. Dla Dowżenki ziemia jest mistyczną matką.
Pradawny ład burzy pomysł założenia kołchozu i pojawienie się traktora jako zapowiedzi nieuchronnej modernizacji. Przeciwko sobie staną kułacy, bogaci chłopi i ci, którzy mając bardzo niewiele, postanawiają założyć kołchoz. Reżyser, za zgodą najwyższych władz Związku Radzieckiego, udał się z „Ziemią” w prawdziwe tournee po Europie.
 
Franciszek Kukioła
Galeria Wzgórze
rok zał.1987
www.bielitz.pl
www.cinemaoff.pl
www.modernartgallery.pl


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Luty 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator