szukaj
...

Czy Twoja koszulka jest na pewno "czysta"?


  Czy zastanawiałeś się kiedyś, kto uszył Twoje ubranie? Kto z tak wielką dokładnością uplótł Twój śliczny czerwony sweterek, który kosztował śmiesznie mało? Jaka jest jego prawdziwa wartość? Kto płaci za tak niskie ceny? Czy jesteś świadomy tego, że około 218 milionów dzieci w wieku od 5 do 17 lat pracuje niewolniczo przy produkcji naszej odzieży? Szokująca informacja? Przeczytaj dalej, dowiedz się całej prawdy o rynku odzieżowym i bądź świadomym, odpowiedzialnym konsumentem kupującym tylko „czyste”, etyczne ubrania. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości powołano do działania nowy projekt...

Polska Akcja Humanitarna stworzyła projekt edukacyjny „Modnie i etycznie”, który prowadzi we współpracy z austriacką organizacją SudWind, brytyjską Labour Behind the Label i holenderską Schoen Klerem Kampagne. Owe organizacje są członkami międzynarodowej kampanii Clean Clothes Campaign.

Projekt ma za zadanie wpłynąć na poprawę warunków pracy ludzi produkujących nasze ubrania. Dokonać tego może przez uświadomienie konsumentom, że to właśnie głównie od nich zależy los tych biednych ludzi.

„Modnie i etycznie” dotarło ostatnio do Bielska-Białej i mieliśmy okazję uczestniczyć w specjalnych warsztatach, które odbyły się na terenie Akademii Techniczno-Humanistycznej. Prowadzone przez Annę Paluszek warsztaty, miały na celu poznanie i zrozumienie sytuacji pracowników przemysłu odzieżowego na świecie, uzmysłowienie sobie stopnia zglobalizowania problemu oraz zastanowienie się nad naszą rolą.

 Pragnąc podzielić się zdobytymi wiadomościami zacznę od przedstawienia podstawowych danych (tak jak na spotkaniu) - gdzie szyje się ubrania. Jak pewnie każdy wie, najwięcej ubrań produkuje się w krajach rozwijających się. Do nich należą:

 

 

 

Kambodża - 80% dochodów z eksportu

Bangladesz - 75% dochodów z eksportu

Sri Lanka - 53% dochodów z eksportu

Lesotho – 90% dochodów z eksportu i 90% miejsc pracy w przemyśle (2004 r.)

Malawi, Madagaskar, Mauritius, Tajlandia, Chiny, Filipiny, Indonezja, Pakistan, El Salwador, Nikaragua…

 

 

 

 

Ale już nie każdy wie, jak długą drogę muszą przebyć nasze jeansy zanim trafią do sklepów. Okazuje się, że noszone przez nas spodnie podróżowały od kraju do kraju przechodząc kolejne etapy produkcji. Dla zobrazowania globalnego łańcucha dostaw przytoczę tu przykład zwyczajnych jeansów ze Szwajcarii. Mianowicie w Szwajcarii przygotowywany jest projekt graficzny. W Burkina Faso, Kazachstanie lub w Indiach zbierana jest bawełna, w Chinach zaś przędzie się nici używając szwajcarskich maszyn. Farbowanie bawełny zachodzi na Filipinach, a tkanie materiału przy użyciu szwajcarskich maszyn - w Polsce. Guziki pochodzą z Włoch, a metka z Francji. Wszystkie wymienione elementy są eksportowane na Filipiny i tam zszywane. Jeansy wykańczane są przy użyciu pumeksu, ten proces zaś zachodzi w Grecji. W końcu trafiają do sklepów w Szwajcarii. Po tym jak są noszone, oddawane są do Czerwonego Krzyża/Armii Zbawienia i transportowane do Afryki. Tam noszone są jeszcze raz. 

Firmy europejskie i amerykańskie lokują fabryki, zakłady produkcyjne w Azji, ze względu na tanią siłę roboczą. Dzięki temu dochody producenta są o wiele wyższe. Zwiększony zysk jest opłacony wyzyskiem ludzi pracujących w fabrykach. Ich życie jest tak ciężkie, że aż trudno nam to sobie wyobrazić. Dla zobrazowania, przedstawię jak wygląda życie przykładowego pracownika fabryki:

Mieszkaniec Bangladeszu w wieku 16 lat, pracuje już od 8 roku życia. [Bangladesz jest jednym z 50 najuboższych krajów świata, gdzie odzież stanowi ľ wartości eksportu]. W pracy spędza po kilkanaście godzin dziennie, z czego 1/3 to obowiązkowe nadgodziny, które nie zawsze są opłacone. [Kampania Play Fair odkryła, że przed Olimpiadą w 2004 roku pracownicy pewnej fabryki przepracowali w miesiącu 120 nadgodzin, czyli 3 razy więcej niż dopuszcza chińskie prawo]. Pracuje ponad siły, aby utrzymać się z pensji, która wynosi poniżej minimum socjalnego, czyli około 50 złotych miesięcznie! [Ustawowa płaca minimalna w Bangladeszu w 2006r. wynosiła około 40 złotych miesięcznie, czyli połowę tego, co w 1996 roku]. Z tych pieniędzy opłaca jednopokojowy blaszany domek, gdzie mieszka wraz z rodziną. Jest jedyną osobą, która pracuje. W najbliższej okolicy nie ma innej możliwości zatrudnienia, a każdego dnia przybywają nowe osoby z sąsiadujących wiosek. Gdy jest zbyt wielu pracowników, odsyłają go do domu, gdzie może pracować, ale za niższą stawkę. W minionym roku pracownicy, próbujący stworzyć związek zawodowy, starając się o lepsze warunki życiowe oraz płacowe, zostali zwolnieni. [W pewnej fabryce w Indonezji działacze związku zawodowego dostawali tylko 75% płacy, a po tym, jak zorganizowali strajk, wszyscy zostali wyrzuceni].

Co jakiś czas przybywa kontrola, a wtedy pracownicy dostają wytyczne na jakie pytania i w jaki sposób mają odpowiadać.

Robotnicy nie mają żadnych praw, jedynie co im pozostaje, to zapomnieć o marzeniach i pogodzić z własnym jakże niesprawiedliwym i strasznym losem. Jak wypowiada się pewna pracownica fabryki odzieżowej w Bangladeszu: - Co dzień siedzę i robię mundurki szkolne dla zagranicznych dzieci. Sprawia mi przykrość to, że nie stać mnie, aby posłać moje własne dzieci do szkoły, ponieważ chcę dla nich życia lepszego niż tego, które ja mam. Ta przejmująca wypowiedź ukazuje głębię niesprawiedliwości, jaka dotyka tych ludzi. 

Jak podają brytyjskie organizacje pozarządowe, które monitorują działania korporacji - wyzysk robotników w krajach azjatyckich staje się częścią modelu biznesowego wielkich sieci handlowych. W Wielkiej Brytanii aż 30% ubrań jest kupowanych w supermarketach (właśnie tyle w 2006 roku pochodziło z czterech największych sieci supermarketów). Dzięki tak ogromnym udziałom na rynku, wielkie sieci mogą pozwolić sobie na dyktowanie cen dostawcom odzieży z krajów rozwijających się, którzy w przeciwnym razie nie mieliby szans sprzedawać swych towarów na zachodnich rynkach.

Największe sieci supermarketów uzyskują od dostawców ceny o 1/5 niższe niż nabywcy hurtowi. Negocjacjom cenowym sprzyjają tzw. grupy zakupowe, które zrzeszają czasem kilka sieci supermarketów. Jedna z nich zrzesza 4 sieci, które łącznie posiadają 4,5 tysiąca placówek w 16 krajach. Dominująca pozycja sieci pozwala na różne niekonsekwencje z ich strony (np. zmieniają warunki w ostatniej chwili, a nawet już po zrealizowaniu zamówienia), przez co dostawcy muszą ponosić dodatkowe koszty związane np. z promocją czy magazynowaniem produktu. W wyniku takich działań można kupić nowe ubrania po bardzo okazyjnych cenach, lecz kto płaci za tak niskie ceny…? – oczywiście najbiedniejsi. Przy obniżkach cen konieczne jest cięcie kosztów. Jedyną zmienną, którą właściciele fabryk mogą manipulować są płace i bezpieczeństwo pracy. Najczęściej zatrudniane są młode kobiety posiadające niższe kwalifikacje i niższą pozycję w społeczeństwie, które chcą za wszelką cenę utrzymać swoje dzieci. Zatrudnia się je dlatego, że są najbardziej posłuszne i gotowe zaakceptować nawet najgorsze warunki pracy.

Znaczące marki mają nieograniczone możliwości i gdyby tylko chciały, mogłyby wydźwignąć azjatyckich robotników z ubóstwa. Przykładowo: Prezes brytyjskiej sieci hipermarketów  zarabia tyle, że jego roczna pensja wystarczyłaby z nawiązką na roczne pensje dla 25 tysięcy bengalskich pracowników, którzy zaopatrują sieć!

Płacąc za koszulkę, tylko 3% jej ceny trafia do pracownika, który ją uszył, sieci handlowe zabierają 70%.

Istnieje wiele kampanii, organizacji działających na rzecz pokrzywdzonych pracowników, są to między innymi: Clean Clothes Campaign, Play Fair, Fairtrade, IFAT. Ta pierwsza rozpoczynała swoją akcję w Europie w latach 90. XX wieku. Jednym z głównych celów było uświadomienie społeczeństwa, że robotnikami, którzy produkują buty, ubrania są przede wszystkim kobiety. Jest tak, dlatego, że kobietom płaci się mniej niż mężczyznom za wykonanie tej samej pracy. Powodem jest także to, że o wiele łatwiej można je zastraszyć, już nie mówiąc o tym, że kobieta jest uznawana za gorszą od mężczyzny. To one (szczególnie panny) często padają ofiarami molestowania seksualnego przez kierowników.

 

 Play Fair 2008

jest międzynarodową kampanią prowadzoną w związku ze zbliżającą się olimpiadą w Pekinie. Nawołuje producentów odzieży i obuwia sportowego, oraz MKOI (Międzynarodowy Komitet Olimpijski) i Komitety Olimpijskie w różnych krajach do podjęcia pewnych działań, które pomogą w likwidacji wyzysku robotników pracujących przy produkcji wyrobów sportowych na całym świecie. „Duch olimpijski” powinien być dla tych działań inspiracją. Jak sama nazwa kampanii wskazuje, chodzi przede wszystkim o zastosowanie sportowej zasady fair play w fabrykach, które produkują sportowe artykuły.

 

 Fairetrade Labelling Organisation

to organizacja, która zajmuje się przyznawaniem certyfikatu Fairtrade, czyli Sprawiedliwego Handlu. Kontroluje powstawanie produktów: kawy czy czekolady i jeśli spełnią wymagane kryteria, otrzymują certyfikat. Owy znak przyznawany się tylko produktom.

 

 The International Fair Trade Association

jej zadaniem jest promowanie idei FLO i zrzeszanie organizacji i firm handlujących produktami Sprawiedliwego Handlu.

Sprawiedliwy handel odzieżą nie jest jeszcze taki jak w przypadku kawy czy czekolady. W 2005 roku pojawiły się ubrania i torby wyprodukowane z bawełny Fairtrade, które opatrzono znakiem FLO, ale niestety dotyczy on tylko surowej bawełny. Nie wiadomo, co się działo z nią podczas przetwarzania. Ograniczenie to wynika z tego, że Fairtrade dotyczy głównie nieprzetworzonych produktów pochodzących z krajów Południa. Certyfikowanie całego procesu produkcji odzieży jak na razie wydaje się niewyobrażalnym przedsięwzięciem. Póki co, brakuje procedur i zasobów ludzkich, które pozwoliłyby monitorować produkcję od początku do końca.

Wbrew pozorom, los biednych pracowników zależy w dużej mierze od konsumentów, czyli nas wszystkich. Co możemy zatem zrobić? „Modnie i etycznie” proponuje być świadomym konsumentem, zwracać uwagę na kraj pochodzenia odzieży i wybierać produkty z bawełny ekologicznej i Fairtrade. Nawołuje do wywierania nacisku na producentów odzieży, aby dbali o etykę (listy, telefony itp.) oraz do wybierania producentów ubrań, o których wiadomo, że wspierają etykę w produkcji odzieży. I co ważne – wspierać kampanie na rzecz praw pracowników; pozostaje jeszcze wciąż czytać, pytać i dowiadywać się więcej na ten temat oraz dzielić się zdobytą wiedzą z innymi.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć w gazetach i na stronach internetowych:

 

 

 

 



 

 

 

 

(Na podstawie materiałów wykorzystywanych podczas warsztatów „Modnie i Etycznie” oraz pisma „POMAGAMY. Nowoczesnego Pisma Wolontariuszy”, zawierającego artykuły stworzone na bazie licznych raportów i publikacji.

 

 

 

Autor: Katarzyna Cinal

 

PS. Jesteś nowym użytkownikiem portalu BB365.info? Jeszcze nie korzystasz z przywilejów jakie przygotowaliśmy dla zapisanych do strefy VIP? Zobacz dlaczego warto i dopisz się do grona VIP-ów BB365. Skorzystaj z bezpośredniego linku: http://bb365.info/k_newsletter.php

 


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Maj 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator