Teatr Polski przyciąga sporo interesujących postaci ze świata filmu. W spektaklu „Popcorn” występuje Bartosz Obuchowicz, w „Szwejku” gościnnie pojawiał się Grzegorza Halama, a znana już w całej Polsce Anna Guzik powróciła do teatru i regularnie można ją oglądać na scenie. Tym razem współpracę z naszym teatrem podjęła Magdalena Piekorz, reżyserka filmów dokumentalnych (m.in. „Chicago”), fabularnych („Pręgi”) oraz spektakli teatralnych (m.in. współpracowała z Teatrem Telewizji).
Komentarze osób, które oglądały musical Ettore Scoli „Bal” z 1983 roku były bardzo entuzjastyczne. Pomysłowy scenariusz przedstawia historię Francji od 1936 do 1968 r. Pewnie w filmie nie byłoby nic innowacyjnego, gdyby nie fakt, że przeszłość zamiast słów ilustruje muzyka i taniec w scenerii małego lokalu. Film stał się inspiracją Magdaleny Piekorz, reżyserki spektaklu „Hotel Nowy Świat”.
Akcja sztuki toczy się w Polsce od lat trzydziestych do współczesności. Wszystkie sceny rozgrywają się w tym samym lokalu, którego wystrój zmienia się w zależności od dziesięciolecia. Charakter czasów oddają detale – zmieniający się bar, zasób alkoholu, sprzęt grający oraz obrazy na ścianie. W czasie II wojny światowej zamiast polskiej flagi pojawia się swastyka, którą następnie zastępuje portret Stalina. We współczesności miejsce obrazów zajmuje ekran LCD. Także muzyka nakreśla epokę; wśród muzycznych perełek minionych lat znalazły się utwory Marleny Dietrich, Wioletty Villas czy Blondi. Oczywiście, całości charakterystyki przeszłości dopełniają aktorzy – ich ubiór, taniec i historie opowiedziane bez użycia ani jednego słowa.
Spektakl, podobnie jak „Tak wiele przeszliśmy, tak wiele przed nami” to swoisty wehikuł czasu, a ze względu na przekrój lat, które obejmuje akcja, jest to rozrywka idealna dla całych rodzin. Przedstawienie przypomina czasy przedwojenne, okres okupacji, komunizm, jego upadek, rozwój kapitalizmu i współczesność, która na tle minionych epok w sztuce Magdaleny Piekorz wypada dość pusto i stawia pod znakiem zapytania naszą przyszłość. Mimo iż „Hotel Nowy Świat” wywołuje uśmiech i dostarcza rozrywki, choćby poprzez kpinę z pochodów robotników maszerujących 1 maja, pończoch i czerwonych goździków ofiarowywanych paniom na Dzień Kobiet, tandety lat 80-tych, czy współczesnego uzależnienia od telefonów komórkowych, w sztuce jest miejsce także na refleksję i wspomnienie tych ciemniejszych stron przeszłości. Na scenie pojawiają się opozycjoniści, tragedie rozdzielonych rodzin, dramaty matek, dzieci i kochanków. Fabuła, która dyskretnie przeplata się z kolorowym, głośnym muzycznym widowiskiem to wielki atut sztuki. O tym, jak wiernie został oddany klimat poprzednich lat, świadczą nieustanne szepty i komentarze płynące z widowni. Ciągła i żywa wymiana uwag wśród widzów to rzadkość w teatrze, jednak w przypadku tego spektaklu to zjawisko jak najbardziej pozytywne i pożądane. Twórcom sztuki udało się stworzyć quiz, w którym uczestnicy – widzowie dopasowują obrazki pojawiające się na scenie do swojej przeszłości, zgadując w jakim momencie historii właśnie się znaleźli.
Patrząc na scenę trudno nie zachwycić się tanecznymi popisami aktorów, w tym wyszkolonych przez „Taniec z Gwiazdami” Anny Guzik i Bartka Obuchowicza. Wśród tych występów warto nie przeoczyć zabawnej postaci Babci Klozetowej, która przez lata pełniła funkcję cichej obserwatorki hotelowego świata aż do momentu gdy współczesność uznała, że jej obecność jest zbędna. Spektakl jest dynamiczny, porywający, nakreśla portrety czasów i ludzi blisko stu ubiegłych lat, a skutecznie nasuwa refleksję, jak bardzo diametralnie i szybko zmienia się rzeczywistość.
Opracowanie: Agata Gajewska
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień