szukaj

Kawiarnia filozoficzna


Start:Czwartek, 15.07.2010 godz. 19:30
Miejsce:Cafe 6 (zachodnia pierzeja Rynku, pod arkadami), Bielsko-Biała

Spotkanie dyskusyjne z cyklu: Kawiarnia filozoficzna

Temat:  Filozofia przygody

 

Tekst:

1.       Georg Simmel, Filozofia przygody

2.       Jerzy Stempowski, Portret młodego Panurga

 

Wprowadzenie – Jarosław Hess

 

Każdy element naszych poczynań lub doświadczeń ma dwojakie znaczenie: obraca się wokół własnej osi, zawiera w sobie tyle rozległości i głębi, radości i cierpienia, ile daje nam jego bezpośrednie przeżywanie; a zarazem jest częścią jakiegoś biegu życia, nie tylko ograniczoną całostką, lecz także ogniwem całościowej struktury. Każdą treść życia określają — w różnej konfiguracji — obie te wartości; wydarzenia, które co do swego własnego, bezpośrednio ujawniającego mi się znaczenia mogą być bardzo podobne, różnią się skrajnie w swojej relacji do całości życia; a znów wydarzenia pod tym pierwszym względem nieporównywalne mogą odgrywać identyczną rolę jako składniki całej naszej egzystencji. Jeżeli z dwóch przeżyć treściowo do siebie podobnych jedno odbieramy jako „przygodę", drugie zaś nie — to właśnie ów różny stosunek do całości naszego życia sprawia, że jednemu przypadnie etykietka, której odmawiamy drugiemu.

Formę przygody, najogólniej, ma coś, co odstaje od całości życia. Mówiąc o całości życia, mamy na myśli jednolity proces, który przenika poszczególne treści, choćby jaskrawo odmienne i niezgodne. Kręgi życia zachodzą na siebie, mimo wszelkich zakrętów, zwrotów, zasupłań mamy poczucie, że życie snuje jednolity i ciągły wątek — otóż to, co nazywamy przygodą, przeciwstawia się temu poczuciu. Przygoda stanowi, rzecz jasna, cząstkę naszej egzystencji, dołącza bezpośrednio do tego, co ją poprzedza i co po niej następuje, lecz zarazem w głębszym sensie znajduje się poza ciągłością życia. A przecież różni się od wszystkiego, co po prostu przypadkowe, obce, muskające tylko naskórek życia. Wypada z całości życia, ale — jak stopniowo wyjaśnimy — niejako tym samym ruchem wraca do niego, jest obcym ciałem w naszej egzystencji, choć zarazem jakoś powiązanym z jej centrum.

Georg Simmel


 

Wśród spinozistów zwróciłem uwagę na studenta, który wydawał się starszy od innych. Wysoki, nieco zgarbiony, na astenicznym tułowiu nosił niewielką i okrągłą głowę z rzadkimi, jasnymi włosami. Twarz miał zmiętą, żółtawą, o wyrazie, jaki widuje się rano w dzień Nowego Roku u ludzi zamroczonych jeszcze sylwestrowymi libacjami, lecz robiących szczery wysiłek w celu trzeźwej oceny nadchodzącego okresu czasu. Po francusku mówił raczej łatwo niż poprawnie, z osobliwym akcentem, nie dającym klucza do jego pochodzenia. Siadając koło mnie położył na stole elementarny podręcznik angielski ekonomii, na którym dostrzegłem podpis: Ely Culbertson. [Ely Culbertson, autor znanych podręczników do gry w brydża, zmarł 28 grudnia 1955 w Stanach Zjednoczonych.]

(…)

Ely był spóźnionym, kozacko-amerykańskim wariantem człowieka Renesansu. Była w nim ta sama świeża i romantyczna sceleratezza, jaką pamiętamy z rozważań i komedii Machiavellego, ta sama niepokojąca swoboda działania i potrzeba porządkowania w myśli zrodzonego z tej swobody chaosu. Ten ostatni graniczył zarówno z farsą, jak z piekłem. Astrolodzy, alchemicy i czarnoksiężnicy owych czasów mieli wszyscy jakieś konszachty z diabłem.

Stosunki z potęgą piekieł wynikały z ówczesnych pojęć o podziale władzy. Bóg był wszechmocny, w jego rękach leżała władza cudów. Jako anioł upadły, diabeł nie był władny robić cudów. Jego groźna potęga zamknięta była w kręgu praw natury. Te same granice zakreślone były także działalności człowieka. Co zatem potrafi diabeł, człowiek potrafi też. Wolna od przesądów i skrupułów swoboda działania i rozszerzająca się wciąż znajomość praw natury zbliżała człowieka do diabła, pozwoliła rywalizować z nim i niemal być na ty.

Współzawodnictwo z diabłem jest pełne niebezpieczeństw, już chociażby z racji pychy i nieumiaru właściwych upadłemu aniołowi. Swoboda działania nie znającego przesądów i skrupułów jest już z natury rzeczy wystawiona na pokusę nieumiaru. W naszych czasach zagadnienie to rozważał Andre Gide w swych Lochach Watykanu. W powieści tej młody Lafcadio, dla przekonania siebie, że jest naprawdę zdolny do wszystkiego, wyrzuca z okna wagonu nieznajomego pasażera, ale zostawia w kieszeni pozostałej po nim marynarki większą sumę pieniędzy. Jego równie wolny towarzysz Protos, pyta go potem, dlaczego nie wziął tych banknotów. Lafcadio milczy pogardliwie, a na to Protos zimno:

— Avec moi, vous savez, il ne s'agit pas de faire le fanfaron in l imbecile.[ — Jeśli chodzi o mnie, wie pan, nie ma mowy o tym bym sie zgrywał na fanfarona lub idiotę.]

Tych kilka słów o nieco cudzoziemskim brzmieniu — diabeł jest wszędzie cudzoziemcem — oddaje wiernie pychę nieumiaru.

Przed 40-tu laty Ely pożegnał mnie na Gare de Cornavin i nigdy więcej go nie widziałem. Przez długie lata nie wiedziałem, co się z nim dzieje. Wiedziałem, że będzie się strzegł przygód pospolitych, myślałem jednak, że najgroźniejszą dlań przygodą byłaby pokusa nieumiaru, spotkanie z człowiekiem przemawiającym słowami Protosa.

Nie wiem kiedy i jak Ely przeszedł tę próbę, ale wyszedł z niej zwycięsko. Prócz młodzieńczego „wielkiego systemu" wynalazł jeszcze parę innych, uwieńczonych większym powodzeniem. Wszystkie jednak jego inwencje i sama nawet jego renesansowa sceleratezza zachowały pewną figlarność, nie wyszły poza granice tego, co Niemcy nazywają Spiel- und Scherzwaren. Dla umysłu szkolonego w filozofii jest to trudne i rzadkie osiągnięcie.

Jerzy Stempowski

 

Uwaga! Dyskusje oparte są na czytanych wcześniej przez uczestników tekstach. Można je pozyskać:

·         wysyłając maila na adres uwagakultura@gmail.com  w temacie wpisując słowo „TEKST”,

·         na stronie grupy dyskusyjnej  Spotkań Filozoficznych (http://groups.google.com/group/spotkania-filozoficzne?hl=pl;  trzeba się najpierw zapisać!).

 

- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Luty 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator