MZ.REVOLUTION. Jungle. Piwnica Zamkowa.
Zaczęło się od cienkich bacików, aż doszło do tłustych batów. BOM! BOM! Bom, bom, bum, bum! Tak z całych sił, gardłowo darł się bassowy głośnik. Gejzery powietrza wypychał podwójną przeponą. MZ. REVOLUTION, kanadyjka, przed którą atmosferę montowali MONO z Łodzi oraz bielszczanie PLAYAMAN i C.L.VEGAZ to skład dj'ski, który zdecydowanie rządził tej nocy Piwnicą.Foto: Darek Młynarczyk