Choć oddała koronę swojej godnej następczyni - II Vicemiss Polski 2010 - Joasi Kusiak - nadal utrzymuje życie na pełnych obrotach. Studiuje, pracuje a przez pewien czas była nawet prezenterką w TV VIVA. Po raz drugi zdobi jedną z kart kalendarza BB365 - przedstawiamy pełną uroku - Aleksandrę Kot.
BB365: Roczna kadencja Miss Beskidów sprawiła, że byłaś z pewnością bardzo zapracowaną dziewczyną z koroną na głowie. Jak wspominasz czas swojego królowania na Podbeskidziu?
Ola Kot: To był wspaniały rok, korona spadła jak z nieba dając dużo radości :) Było dużo pracy, ale dzięki temu nauczyłam się, że jak się chce, to można wszystko pogodzić: szkołę, pracę i przyjemności. Teraz, choć koronę oddałam, życie staram się dalej utrzymywać na pełnych obrotach. Przez cały rok bycia Miss teraz już nie potrafię nie mieć na głowie kilkunastu spraw na raz.
Jak to jest być piękną?
Nie uważam się za piękną. Nigdy nie stanęłam przed lustrem mówiąc „Ola, ale jesteś piękna”, raczej zdarzy się, że powiem „Ola, dziś naprawdę dobrze wyglądasz” :))) A to różnica.
Czy trudno Ci było w maju tego roku rozstać się z koroną i przekazać ją swojej następczyni?
Muszę przyznać, że było naprawdę trudno. Było to dla mnie oczywiste, że to ja mam koronę, a tu trzeba ją oddać i to był cios :P Jednak już w momencie oddania korony wiedziałam, że czeka mnie przygoda z telewizją. Nie było więc, co rozpaczać, bo miała się zacząć kolejna przygoda.
Jakich dobrych rad udzieliłaś Joasi Kusiak – tegorocznej Miss Beskidów?
Udzieliłam jej odpowiedzi na pytania, jakie mi zadawała, szczególnie przed wyborami Miss Polski. Sama dobrej rady chyba nie miałam okazji jej dać. Asia i tak dostała szarfę podczas wyborów Miss Polski, więc co ja jej będę radzić. Jest świetną dziewczyną i została doceniona. Jeśli już mogę jej coś doradzić na forum, to fakt żeby się nie zmieniała. Nie ma nic piękniejszego niż sytuacja, gdy moi przyjaciele mówią: „fajnie Kot, że się nie zmieniłaś, mimo wszystko” i oby u niej też tak było. Cieszę się, że tak mówią, choć ja odczuwam pewne zmiany. Za dużo się stało, żeby nie odbiło się to na moim charakterze. Cechy, które nabyłam to: pewność siebie, większy dystans do tego, co się dzieje. Dzięki temu inaczej patrzę na życie.
Już drugi raz zdobisz jedną z kart kalendarza BB365. To duże wyróżnienie dla Ciebie?
Oczywiście, że tak. Bardzo miło jest gościć na jednej z kartek kalendarza już drugi raz. Tym bardziej, że wrzesień jest dla mnie szczególny, bo wtedy są moje urodziny :P
Czy teraz wszyscy Twoi znajomi mają wrzesień w kalendarzu przez cały rok?
No ja mam taką nadzieję :D albo przekładają na wrzesień tylko wtedy, kiedy do nich przychodzę, bo zazwyczaj wisi u nich moja kartka z kalendarza. Ale w domu miałam po kolei każdy miesiąc.
Na zdjęciu prezentujesz się w sukni ślubnej. Czy my o czymś nie wiemy? ;)
Hehe o wszystkim wiecie, bo wcale nie wzięłam cichego ślubu w Las Vegas :) Wspaniale mieć piękną suknię ślubną na sobie. Mam nadzieję, że kiedyś ją założę, nie tylko z okazji zdjęć czy pokazu, tylko w moim wielkim dniu.
Czy i w przyszłym roku zobaczymy Cię na jednej z kart kalendarza?
Na razie takiej propozycji nie dostałam, ale gdyby się taka pojawiła, to na pewno bym się zgodziła.
Jak upłynęły Ci wakacje? Gdzie wypoczywałaś?
Podczas wakacji łączyłam zabawę i pracę. Wygrałam program hot or not, w którym nagrodą było 3 miesięczny staż w ogólnopolskiej telewizji Viva Polska. Wakacje spędziłam nad polskim morzem, robiąc programy do Akcji Lato. Była to dla mnie niesamowita przygoda, bo nigdy nie pomyśłam, że będę sama występować w Vivie, którą już od kilku lat zawsze włączam jako kanał numer 1 :)
Gdybyś wygrała bilet do dowolnego miejsca na świecie, co być wybrała? Dlaczego?
Obojętnie gdzie, ważne żeby był dwuosobowy, ponieważ zawsze uważam, że „nie ważne gdzie, ważne z kim”.
Jaką jesteś turystką: leniwą czy żądną wrażeń?
To zależy od dnia. Kiedy mam szalony tydzień, pełen różnych zajęć, to marzy mi się spanie do 12 albo jeszcze później, a potem na przykład seans przed telewizorem ze słodyczami w towarzystwie przyjaciółki :)
Masz jakieś ulubione miejsca, do których lubisz wracać, w których lubisz przebywać?
Bardzo kocham polskie morze! W każde wakacje tam przyjeżdżam, bo Bałtyk jest cudowny. Nad naszym morzem panuje wspaniały klimat, który nie każdy docenia. Ja jestem jego najwierniejszym fanem. W tym roku pobiłam rekord i jechałam nad Bałtyk aż 5 razy :)
Co lubisz robić gdy pada deszcz?
Nudzę się, ale po godzinie nudzenia się samej, rozpoczynam akcje poszukiwania kompana do nudzenia :D
A po wakacjach powrót do... Czym się zajmujesz na co dzień?
Studiuję i pracuję. Wrzesień to ostatni miesiąc stażu, więc pewnie pojawię się w Warszawie, a potem będę musiała wrócić do normalnego życia czyli nauki i pracy, już nie tak szałowej jak prezenterka TV :)
Jak lubisz spędzać wolny czas?
Różnie. Kiedyś byłam monotonna we wszystkim, co robiłam. Być może, po prostu było mi wtedy tak wygodnie i dobrze. W tym roku trochę się pozmieniało. Jechałam pierwszy raz w życiu na kładach i przejażdżka ta była naprawdę ostra, pływałam motorówką, skuterem, byłam w parku adrenalinowym. Rok 2010 jeszcze się nie skończył, ale miał naprawdę wiele atrakcji. Wcześniej, przez cały rok, aż do wakacjii zbierałam pieniądze na samochód i czasami odmawiałam sobie pewnych rzeczy. Teraz, gdy mam już pewne oszczędności, jednak idealnego samochodu brak uznałam, że po to jest życie, żeby z niego korzystać. Spontaniczność, której kiedyś, aż w takiej dawce nie miałam, jest naprawdę fajna.
Do czego dążysz? Jaki jest Twój cel?
Może napiszę coś bardzo banalnego, ale moim celem jest szczeście. Ostatnio z pewną osobą doszliśmy do wniosku, że miłość nie istnieje hehe :D Jeszcze kilka miesięcy temu strasznie jej szukałam, wręcz na siłę, ale teraz wiem, że nie ma co szukać. Kiedyś przyjdzie sama i wtedy ona, plus kilka innych rzeczy złączy się w całość, która jest pięknie brzmiącym wyrazem „SZCZĘŚCIE”.
Co wywołuje uśmiech na Twojej twarzy?
Dużo rzeczy. Łatwo mnie rozśmieszyć. Zazwyczaj, kiedy mam ponurą minę, musi być ze mna naprawdę źle. Zęby wyprostował mi elegancko aparat, to trzeba je pokazywać :D
Jaka jest Twoja recepta na szczęście?
„Nie ma ryzyka, nie ma zabawy”. Jeśli nie ryzykujemy, nic nie możemy osiągnąć. Ja zaryzykowałam idąc na wybory i udało się. Zaryzykowałam występ w telewizyjnym show i też się opłaciło. Nie mówię tu o jakimś ryzyku, które może komuś zaszkodzić, ale mając plan dnia: szkoła, telewizja, odpoczynek, sen nie liczmy na to, że spotka nas jakaś niesamowita przygoda na chodniku. Bo o szczęście trzeba walczyć. Bez wysiłku piękne momenty w życiu dostają tylko Ci, którzy się w czepku urodzili.
Nazwisko zobowiązuje. Które Twoje cechy charakteru są podobne do kocich?
Jedna, najważniejsza! Chodzę własnymi ścieżkami. Wolę się dwa razy sparzyć na tym samym ogniu, niż iść utartą ścieżką.
Dziękuję za rozmowę
Opracowanie: Iwona Łabądź
Wrzesień
Modelka: Ola Kot, Miss Beskidów 2009. (Grabowska Models)
Mecenas: Grabowska Models. Więcej: www.grabowskamodels.pl
Foto: Krzysztof Solich. Organizacja sesji: Dariusz Młynarczyk.
Przeczytaj także:
Twarz z kalendarza. Styczeń - Klaudia >>
Twarz z kalendarza. Marzec - Paulina >>
Twarz z kalendarza. Czerwiec - Natalia Korszun >>
Twarz z kalendarza. Sierpień - Sara Karcz >>
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?