Dżem nieprzerwanie od 30 lat przyciąga na swe koncerty rzesze fanów. Tak też było 28 sierpnia na bielskich błoniach. Występ jednej z największych legend polskiej muzyki rockowej i bluesowej zgromadził pod sceną mnóstwo młodych ludzi, ale też całe rodziny. Nawet kilkuletnie dzieci przyprowadzone przez rodziców wydawały się poczuć dżemowego bluesa.
Nie był to jednak zwykły koncert zespołu, gdyż razem z Maciejem Balcarem i pozostałymi muzykami na scenie obecna był również Bielska Orkiestra Festiwalowa. Koncerty Dżemu z towarzyszeniem orkiestry nie są nowością. Taka konwencja została zapoczątkowana przez zespół w 1998 roku. Wtedy już cieszyła się sporym uznaniem ze strony fanów. Zainteresowanie koncertami Dżemu z towarzyszeniem orkiestry a także chóru zaskutkowało wydaniem dwóch płyt z serii „Dżem w operze”.
W Bielsku zespół zagrał niemal wszystkie największe przeboje w symfonicznej aranżacji. Orkiestra pod batutą Andrzeja Marko podkreślała charakter utworów i nadawała im niepowtarzalnego uroku. Dżemowo-symfoniczne brzmienie pobudzało zmysły i pozwalało na głębsze przeżywanie każdego utworu. A przeżywać było co, bo z głośników rozbrzmiewały takie przeboje jak: Lunatycy, Do kołyski, Modlitwa III, Malowany ptak czy List do M.
Orkiestra symfoniczna również dała popis swoich możliwości przed bielską publicznością. Solówka jaką zaprezentowali wprawiła w zachwyt, ale też w podskoki zgromadzonych pod sceną „dżemowców”. Muzycy drugiego planu zaskarbili sobie ogromne uznanie publiczności. Wyrazem podziwu dla artystów było kilkakrotnie skandowane przez zgromadzonych ”zajebiście!”. No i takim to sposobem Bielska Orkiestra Festiwalowa zyskała sobie spore grono nowych fanów.
Publiczność długo nie pozwalała artystom zejść ze sceny. Setlista Dżemu uzupełniona o kultowe utwory grane na bis sprawiła, że bluesowe pragnienia fanów zostały zaspokojone w stu procentach.
Publiczność przywoływała zespół zza kulis wykrzykując słowa wyczekiwanego przez nich przeboju: WE-HI-KUŁ, WE-HI-KUŁ! A co powiecie na... - zapytał Maciej Balcar – i w tle zabrzmiały pierwsze nuty innego wielkiego przeboju. „Czerwony jak cegła” to utwór, który rozgrzał do czerwoności nie tylko bohatera piosenki, ale też serca publiczności, która entuzjastycznie wyśpiewywała słowa hitu.
Fani nie dawali za wygraną. Chcieli usłyszeć absolutnie wszystkie przeboje legendarnego zespołu. Pełnia szczęścia zgromadzonych widzów została osiągnięta, gdy Dżem zaśpiewał „Harley mój” i na zakończenie nieco nostalgiczny „Sen o Victorii”.
Dżem zagrał w towarzystwie z Orkiestrą Symfoniczną, ale też nieplanowanym trzecim artystą – bielską publicznością. Zgromadzeni pod sceną fani z wielkim entuzjazmem wyręczali wokalistę swoim śpiewem. Wykrzyczana radość z wyjścia zespołu na bis była tak głośna, że pewnie usłyszano ją w drugiej części Bielska. Euforia stworzyła niepowtarzalną więź między zgromadzonymi pod sceną ludźmi a muzykami. Publiczność bez wątpienia czuła bluesa i to chyba wpłynęło na atmosferę jaka panowała na koncercie.
Dobry Dżem z Orkiestrą Symfoniczną - najlepszy na zakończenie wakacji!
Tekst: Iwona Łabądź
Foto: Maciej Serafin
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?