Powermed - inteligentne urządzenia domowe, stał się nowym, głównym sponsorem klubu TS Podbeskidzie Bielsko-Biała. „Górale” aktualnie występują na zapleczu ekstraklasy, a przez ostatnie dwa sezony dobijali się do bram elity. Środki finansowe nowego inwestora mają przynieść upragniony cel- ekstraklasę w Bielsku-Białej.
Historia Podbeskidzia sięga 1907 roku, kiedy to powstał Bielitzer Fussball Klub. Kolejne dekady ewolucji i rozwoju klubu przyniosły ostateczną nazwę BBTS Włókniarz Bielsko-Biała. Przed dwunastoma laty doszło do przełomowego momentu w historii klubu. Sezon 1996\1997 przynosi spadek BBTS-u do V ligi. W konsekwencji tego upadku sportowego, doszło do fuzji trzech klubów. BBTS Włókniarz połączył swe siły z DKS Komorowice oraz Budowlanymi Bielsko-Biała. Zdarzenie to miało miejsce 11 lipca 1997 roku, a klub przepoczwarzył się w BBTS Ceramed Komorowice. Prezesem klubu wybrano Mariana Antonika. Głównym sponsorem klubu została hurtownia płytek ceramicznych „Ceramed”.
Sezon 1998\1999 przyniósł upragniony awans do IV ligi. Klub w związku ze zwiększająca się ilością sympatyków, przeprowadził się z Komorowic na stadion BKS „Stal”, przy ulicy Rychlińskiego. W związku z sukcesem sportowym, do grona sponsorów BBTS-u dołączyła firma "Bogmar". Ich nazwa zaistniała także w szyldzie klubu, bowiem wtedy piłkarze z Bielska-Białej zowili się "Bogmar-Ceramed." Znaczne wsparcie finansowe, oraz obecność w zespole takich wyjadaczy piłkarskiej murawy jak Krzysztof Zagórski czy Grzegorz Więzik dało efekt w postaci zwycięstwa w IV-ligowych rozgrywkach i kolejny awans.
Promocja do wyższej klasy rozgrywkowej przyciągnęła kolejnego inwestora. Tym razem do klubowej kasy zaczęła się dokładać firma "Marbet". Debiutancki sezon na arenach trzecioligowych przyniósł przyzwoity wynik sportowy, bowiem trzecie miejsce. W kadrze zespołu Wojciecha Boreckiego, znajdowało się wtedy wielu zawodników, którzy po przygodzie w Bielsku-Białej wypłynęli na futbolowe- szerokie wody. Nie trzeba być wytrawnym znawcą piłki kopanej, aby pokojarzyć takie nazwiska jak: Adrian Sikora, Marek Sokołowski, Sebastian Olszar, Tomasz Moskała czy Marcin Radzewicz.
Kolejny sezon, a więc 2001\2002 przyniósł historyczny awans na zaplecze ekstraklasy. Podopieczni Wojciecha Boreckiego w cuglach rozprawili się z trzecioligowymi przeciwnikami. Druga liga w Bielsku-Białej pojawiła się po 19 latach! Sukcesami klubu coraz intensywniej interesowała się Rada Miasta. Kolejny raz zmieniła się nazwa klubu, tym razem na MC Podbeskidzie Bielsko-Biała. MC to oczywiście nie skrót od Manchester City, ale pierwsze litery nazwy sponsorów zespołu "Marbet-Ceramed". Hasło „Podbeskidzie” miało wzmocnić poczucie regionalnego patriotyzmu kibiców.
Pierwszy sezon w drugiej lidze to utrzymanie bielszczan na tym szczeblu rozgrywek. Trybuny boiska przy Rychlińskiego wielokrotnie wręcz kipiały. Niestety, mimo sukcesów sportowych i licznej publiczności, klub popadł w tarapaty finansowe. Powstaje Towarzystwo Sportowe „Podbeskidzie”, a spółka Bogmar-Ceramed zostaje zlikwidowana. W lipcu 2003r Towarzystwo Sportowe "Podbeskidzie" przejmuje zawodników oraz miejsce w lidze zgodnie z przepisami PZPN. Prezesem został wybrany Stanisław Piecuch, właściciel firmy spedycyjnej "Pestanpol". Następna edycja rozgrywek nie przyniosła istotnych zmian, jeśli chodzi poziom sportowy drużyny. Bielszczanie wywalczyli utrzymanie i mogli rozpocząć zbrojenie kadr na kolejny sezon, który miał tym razem dać awans do elity.
Nowy sternik klubu zainwestował potężne środki w sprowadzenie gwiazd rodzimych boisk. W stolicy Podbeskidzia pojawili się tacy zawodnicy jak Grzegorz Pater, Daniel Dubicki, Paweł Sibik i Adam Kompała. Drużynę na miarę ekstraklasy, miał zrobić z tych zawodników trener Jan Żurek. Mimo silnej personalnie kadry i sporej ilości pieniędzy zainwestowanych w zespół, piłkarze Podbeskidzia zajęli w sezonie 2004\2005 zaledwie piątą lokatę. Brak promocji do najwyższej klasy rozgrywkowej oznaczał kolejne tarapaty finansowe. Drużynę opuścili najlepsi gracze, a klubowa kasa świeciła pustkami. Kolejny sezon ligowy przyniósł słabe wyniki. Bielszczanie, aby się utrzymać stoczyli nieprawdopodobny bój w barażowej potyczce z Pelikanem Łowicz.

Foto : ts.podbeskidzie.pl
Ostatni sezon to poprawa kondycji finansowej klubu. Prezes Wolas wraz z Zarządem TS Podbeskidzie wyprowadził finanse klubu na prostą. Do grona inwestorów dołączyła m.in. Grupa Żywiec. Została zacieśniona współpraca z Jackiem Krywultem-prezydentem miasta. Stadion BKS”Stal”, został obiektem miejskim, na którym już zainstalowano podgrzewana płytę. W najbliższej perspektywie powstaną jupitery oświetlające murawę. Do 2012 roku Stadion Miejski ma stać się jednym z najnowocześniejszych obiektów w kraju. Docelowa pojemność obiektu ma wynieść 15 tysięcy miejsc.
Pech jednak nie opuszczał piłkarzy Marcina Brosza. Mimo doskonałego sezonu, po raz drugi z rzędu Podbeskidzie było o włos od awansu do elity. O braku promocji do ekstraklasy zadecydowała ostatnia batalia ze Zniczem Pruszków. Na szczęście działacze, trenerzy i sami piłkarze nie załamują rąk. Cel jest jasno określony-awans. Na kolejny sezon pozostaną w Bielsku-Białej kluczowi zawodnicy. Co więcej do kadry zespołu dołączył Piotr Rocki. O tego niskiego wzrostem napastnika biły się takie firmy jak Jagielonia Białystok czy Górnik Zabrze. Popularny „Rocky” wybrał jednak ofertę „Górali”.
Kolejny sezon może być historyczny dla Podbeskidzia. W Bielsku-Białej środowisko piłkarskie czeka na awans do ekstraklasy już 102 lata. Warto czynić wszelakie starania, aby ten cel osiągnąć, bo jest dla kogo. Kibice „Górali” to absolutna krajowa czołówka, jeśli chodzi o oprawy i żywiołowość dopingu. Bielscy fani byli już wielokrotnie honorowani licznymi nagrodami za kulturalny doping. Przychodzący na mecze Podbeskidzia, to koneserzy piłki nożnej, ludzie smakujący się futbolem.

Foto : ts.podbeskidzie.pl
Aby promocja do najwyższej klasy rozgrywkowej stała się realna potrzebni są kolejni inwestorzy. Firma Powermed od nowego sezonu będzie wspierała działania klubu. Poza zasileniem klubowej kasy, firma sfinansuje przygotowanie bazy treningowej w Dankowicach. Prace ruszyły już pełną parą. W ośrodku powstanie duża szatnia spełniająca europejskie standardy, siłownia, sauna, pokój trenerów oraz nowy węzeł sanitarny i pralnia. Zakończenie prac planowane jest na koniec lipca. Inwestycja ta była potrzebą chwili, bowiem piłkarze Marcina Brosza tak naprawdę nie mieli gdzie trenować. Tułali się po okolicznych boiskach. Aby grać wśród najlepszych, trzeba mieć komfortowe warunki do pracy, a takie „Górale” będą mieli już niebawem dzięki firmie Powermed.
W nadchodzącym sezonie na koszulkach piłkarzy Podbeskidzia pojawi się logo nowego sponsora. Firma Powermed zawita także na banerach reklamowych Stadionu Miejskiego.
.jpg)
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn? Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?