![]() Rabaty Bielsko | ![]() Audiobooki | ![]() Forum Bielsko | ![]() Firmy Bielsko | ![]() Praca Bielsko | ![]() Sport Bielsko | ![]() Praca Żywiec | ![]() Nieruchomości |
- Opowiedzcie mi coś o sobie, czym się zajmowałyście wcześniej (przed Mishka). Kiedy zaczęła się wasza przygoda z modą?
Ina Merta: Po skończeniu szkoły ekonomicznej, wyjechałam do Londynu. Później wróciłam do Bielska i zaczęłam pracować w biurze. Po 3 latach zwolniłam się, bo stwierdziłam, że chcę zająć się sklepem. Chciałam mieć taki moment w życiu, gdy wstaję i się uśmiecham, że idę do pracy - i teraz taki moment zdecydowanie mam. Zawsze uwielbiałam ciuchy, wszystko, co związane z modą - przebierałam się, pożyczałam ubrania, przerabiałam, przeszywałam itd. Do tego lubuję się w make-up’ach i wizażu - to też jest moje hobby i tym też chciałabym się zajmować. Dlatego otworzenie Mishki to była naturalna konsekwencja.
Asia Borowska: Pracowałam w wielu miejscach. Ostatnią pracą była obsługa sklepów internetowych. Jeśli chodzi o przygodę z modą, to za znaczący uznaję przełom 1 i 2 klasy szkoły podstawowej. Mogłam się wtedy sama ubierać:) Marzyłam o tym! Zestawy mamy nie zawsze mi pasowały, pamiętam, że miałam zawsze dużo do powiedzenia na temat ubioru. Szkoła średnia przeleciała pod znakiem tysiąca i jednej zmiany stylów i wizerunków... a z wykształcenia jestem stylistą fryzur.
- Skąd pomysł na otwarcie butiku?
Asia: Zawsze każda z nas marzyła o tym, żeby zajmować się odzieżą. Nie chodziło nam o projektowanie, gdyż żadna z nas się nie kształciła w tym kierunku. Jednak chciałyśmy robić coś fajnego, zajawkowego i związanego z modą. Zaczęło się od spotkań przy kawie i na jednym z takich spotkań stwierdziłyśmy: dość gadania i marzenia, trzeba konkretnie zacząć działać. Powstał pomysł - otwieramy sklep.


- Czy wystrój lokalu to wasz pomysł?
Ina: Tak! Od A do Z wszystko to jest nasz pomysł. Tak to właśnie widziałyśmy i wydaje nam się, że to, co chciałyśmy uzyskać, udało się w stu procentach.
Asia: Zależało nam, żeby ten butik był takim innym wnętrzem, żeby to nie było jakieś zapyziałe wnętrze kamienicy. Zazwyczaj design sklepów, które się znajdują właśnie w kamienicach jest ciężki. Natomiast w centrach handlowych, wnętrza są bardzo nowoczesne i takie oziębłe. A nam właśnie chodziło o to, by u nas było na tyle ciepło i przyjemnie, żeby wszyscy czuli się tu dobrze.
Ina: Właśnie, żeby tak było miło i przytulnie. W butiku mamy sofę - można usiąść, napić się czegoś, pogadać z nami, gazety poczytać. Nie tak jak w marketach: wlazł, wylazł. Tam klient traktowany jest bezosobowo. My staramy się inaczej prowadzić nasz butik.


- Jakie marki królują w Mishka?
Ina: Obecnie promujemy, handlujemy głównie markami duńskimi, skandynawskimi, norweskimi, szwedzkimi. Jest też również troszeczkę polskiego towaru - to co fajne. Ale większość jest duńskich marek.
- Co decyduje o wyborze odzieży, butów, czy dodatków?
Ina: Wiadomo, że śledzimy trendy, patrzymy co jest i co będzie na topie itd. Ale szczerze mówiąc,, to raczej kierujemy się swoimi gustami przy wyborze ciuchów i wszystkiego, co znajduje się w sklepie. Nasz gust na pewno jest wyjątkowy:) Klientkom się podoba. Ja jestem bardziej konserwatywna - preferuję odzież bardziej prostą, klasyczną, ale zarazem troszeczkę awangardową. Dbam o to, żeby strój miał w sobie to coś. Asia jest bardziej elastyczna i trochę sportowa - idzie troszeczkę w inne trendy. Wydaje mi się, że super się uzupełniamy. Na pewno każda rzecz, która jest u nas, jest inna, fajna i wyjątkowa.



- Macie stałych klientów, czy raczej z przypadku?
Asia: Generalnie zauważamy taką tendencję, że jak ktoś do nas przyjdzie to wraca. Cały czas pojawiają się nowe twarze. Sklep jest w takim miejscu, nie oszukujmy się, nie jest to ruchliwa ulica. W związku z tym niewielu jest klientów z przypadku, ale zdarza się, że przychodzą i pytają: „skąd ten sklep? ile on już tutaj istnieje, bo pierwszy raz go widzę”. I to nas cieszy!
- Klientki są z Bielska, z okolic, czy z innych miast?
Asia: A różnie! Mamy klientki z Krakowa, z Wrocławia, Katowic, kilka z Warszawy...
Ina: ... które jak tylko są w Bielsku, to od razu do nas przylatują. Jedna nawet przyszła prosto z dworca z walizką :) Pozdrawiamy, bo to zdecydowanie nasza ulubienica. :-) Jowito uściski dla Ciebie! Od nowego roku, butik jest otwarty również w soboty, ponieważ wiele klientek nas o to prosiło. Są w Bielsku tylko w weekendy, przez co nie miały możliwości zajrzeć do nas.
- Na portalu pojawił się jeden komentarz, że raczej drogo u was...
Ina: Nie zgadzamy się z takimi opiniami! Można kupić odzież już od 49 zł, dodatki od 15 zł, buty od 40 zł. Wiadomo, że wszystko zależy od teg, jaka jest to rzecz, z czego jest zrobiona, to cena może być wyższa, ale myślę, że mamy taką średnią półkę, jeśli chodzi o ceny. Np. spodnie kosztują 70, 80, 90 zł - sądzę, że to cena bardzo spotykana. A płacimy za rzecz z fajnego materiału, w fajnym designie, niepowtarzalną.
Asia: Założenie też było takie, żeby być alternatywą dla marek sieciowych, które pojawiają się w centrach handlowych. Czyli żeby cena była podobna, bądź niższa, jakość była lepsza i liczyła się oryginalność i wyjątkowość.

- Na czym polega ta wyjątkowość odzieży w Mishka?
Asia: Jest po jednym rozmiarze z danego modelu, a nie w ilości 30 sztuk z jednego rozmiaru - jak to się zdarza w tych większych sklepach. Do nas przychodzą kobiety, które cenią oryginalność i lubią mieć coś wyjątkowego. Później bez stresu można się wybrać do klubu, czy chociażby wejść do pracy, firmy i mieć to poczucie, że jest się jedyną tak ubraną.
Ina: Zdecydowanie poszłyśmy na jakość, a nie na ilość. Właśnie to klientki sobie cenią. Dużo jest takich osób, które lubią u nas kupować. Mają pewność, że nie wejdą np. na wesele i będzie 5 innych pań tak samo ubranych. Rzadko się zdarza, żebyśmy miały dwa razy ten sam towar, czy większe ilości. Oprócz tego, pełna rozmiarówka.
Asia: Staramy się również nie domawiać. Nawet jeśli coś fajnie się sprzedaje i cieszy się dużym zainteresowaniem, nawet jeśli klientki nas proszą, żeby coś jeszcze domówić, że poczekają itd., to jednak tłumaczymy, że nie taka była nasza idea. Oczywiście chętnie byśmy to zrobiły, ale musimy być konsekwentne wobec tych klientów, którzy kupują u nas ze względu na niepowtarzalność i oryginalność.
- Doradzacie swoim klientkom?
Ina: Staramy się coś pomóc, dobrać. Czasami na nowo stwarzamy wizerunek klientki - oczywiście na jej życzenie. Niektóre otwarcie mówią: „A weźcie mi coś dziewczyny dobierzcie”.
Asia: Czasami przychodzą panie, które każą sobie stworzyć cały komplet, np. do pracy - począwszy od bucików, po dodatki, koszule, spódniczkę, spodnie, czy żakiet.
Ina: Bardzo lubimy takich klientów!:) Cieszymy się, że ktoś nas docenia i polega na naszym guście.
Odzież i buty sprowadzacie z zagranicy, a jak jest z dodatkami, np. biżuterią?
Ina: Z biżuterią jest troszeczkę inna sprawa, bo większość robiona jest ręcznie przez Karinę Gierlasińską. Mniej więcej mówimy jej jaki styl, fason potrzebujemy. Wszystkie wyroby są ze srebra, ręcznie robione - oryginalne i niepowtarzalne. I tu jest ta sama bajka: nie ma dwóch takich samych par kolczyków i nie ma możliwości, żeby były drugi raz robione.
Asia: Karina robi nam kolczyki z drewna i z kamieni szlachetnych. A kolczyki koronkowe są kolczykami z Koniakowa. Reszta biżuterii to są jeszcze zapasy z Anglii i Danii.


- O czym marzycie, jakie są wasze plany zawodowe?
Ina: Naszym największym marzeniem jest to, żebyśmy mogły projektować własne kolekcje, ciuchy, które będą sygnowane naszą marką. Zdecydowanie uważam, że swoje największe marzenie już spełniłam, bo od zawsze marzyłam o butiku. Wiadomo, teraz chciałoby się więcej, dlatego projektowanie to jest to. W przyszłości chciałabym też zająć się profesjonalnie wizażem i make-up'em.
Asia: No i wszystko co się z tym marzeniem wiąże! Może za jakieś 20 lat sieć sklepów w całej Polsce, może w Europie ;) A może właśnie tworzenie po kilka sztuk dla tych naszych stałych, ukochanych klientek. I żyć sobie tutaj spokojnie z tym, co się lubi, co nas fascynuje:)
Dziękuję za rozmowę.

Foto 1-3: modelka: Edyta Więzik, zdjęcia: Iwona Wolak
Foto 4-6: modelka: Monika Chłopczyk, zdjęcia: Iwona Wolak
Foto 8-9: modelka: Carmen, zdjęcia: Iwona Wolak
Foto 10-17: wnętrze sklepu, zdjęcia: Sebastian Benbenek
Kreacje zostały skomponowane z kolekcji dostępnych w sklepie Mishka przy ul. 3 Maja 13 w Bielsku-Białej.
Stylizacja wszystkich sesji: Ina Merta, Asia Borowska.
Opracowanie: Ania Pacyga
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Weź udział w super konkursach BB365. Do wygrania bilety na koncerty, wejściówki na imprezy, rabaty i wiele czadowych niespodzianek. Zapoznaj się z konkursami na ten tydzień >>
Jeszcze nie korzystasz z przywilejów jakie przygotowaliśmy dla zapisanych do strefy VIP? To nie tylko konkursy i nagrody. Zobacz dlaczego warto i dopisz się do grona VIP-ów BB365. Skorzystaj z bezpośredniego linku: Tylko_Dla_VIP