Na ten jeden piątkowy wieczór - 28 maja - bielska Galeria Wzgórze cofnęła się w czasie. Z butelką darmowej oranżady w ręku, można było napotkać w jej zakamarkach pierwsze gry typu ATARI, sięgnąć po całe naręcze joysticków, zajrzeć do zielonego elementarza z pamiętną gąsienicą, czy nawet zagrać o Luksemburg w epokowym Eurobiznesie. Stowarzyszenie Kulturalne B!Loud w ramach XI Beskidzkiego Festiwalu Nauki i Sztuki zaproponowało powrót do lat 90.
Były kolorowe karteczki, pierwsze w życiu łyżworolki – pewnie komunijne – i Bravo Girl, z którego czerpało się najważniejsze informacje o życiu prawdziwej nastolatki. Na stoliku znalazło się nawet kilka poupychanych w słoiku starych pięćsetek, za które jeszcze kilkanaście lat temu można było kupić ulubionego Świerszczyka, albo lepiej – gumę balonową Turbo. W kącie stała nawet ośla ławka, na której można było złożyć swój podpis i podzielić się refleksjami z wystawy. Przed wejściem witał z ekranu starego telewizora Speedy Gonzales, a w głównej sali wystawowej - prócz wymienionych wcześniej skarbów z nie tak odległej przecież przeszłości – czekał na zwiedzających wycinek „telewizyjnego dzieciństwa”.
Wyświetlano tam urywki ulubionych programów telewizyjnych, jak 5-10-15, czy Domowe przedszkole. Z nieukrywanym rozrzewnieniem wspominaliśmy kultowy Beverly Hills 90210, Słoneczny Patrol i samowystarczalnego MacGyvera. To w końcu nasze pokolenie zostało uznane za produkt telewizji, więc nie można było obejść się bez ważnych cytatów z jej przeszłości. Tak oto oprócz ukochanych seriali pojawiły się również fragmenty bloków reklamowych z lat 90., z chrupkami Star Foods i Mentosem na czele. Oczywiście nie mogło zabraknąć także ukochanego Kulfona i Moniki. Kto dziś pamięta o tym świetnym duecie, który gromadził przed telewizorami rzesze małych wielbicieli?
Druga część wieczoru obejmowała przegląd krótkich filmów i animacji autorstwa tych, których okres dzieciństwa przypadł właśnie na wspomniane, różowe lata 90. Zdecydowanie najciekawszą propozycją był film Przemysława Filipowicza - „Pan chlebek”. Młody reżyser z krakowskiej grupy Butcher’s Films zrealizował bardzo ciepły i wzruszający dokument, opowiadający o zbieraczu suchego chleba z Bolesławca. Na tym jednak nie koniec, bo na Przeglądzie Klipów Studenckich – tak autorzy wystawy nazwali tę część programu – pojawili się także przedstawiciele bielskiego Zespołu Szkół Plastycznych im. Juliana Fałata. Zaprezentowane zostały animacje Moniki Juroszek i Mateusza Kosmy. Trzeba przyznać, że rośnie nam bardzo silna grupa zdolnych twórców, o których pewnie nie raz jeszcze usłyszymy.
Na podsumowanie tego pełnego wrażeń dnia odbyła się nawet w podziemiach Galerii Dyskoteka Pana Dżeka. Na parkiecie panowała atmosfera rodem ze szkolnych sal gimnastycznych, gdzie uczestnicy bawili się w sąsiedztwie plakatów Spice Girls i dekoracji z bibuły, a w przerwach sączyli ulubioną oranżadę pomarańczową firmy Bystrzanka – sponsora Różowych lat 90. Królowały nieśmiertelne Coco Jambo Mr. President, Be My Lover zespołu La Bouche, czy Where Do You Go – No Mercy.
Do niedawna wspominano lata 60., 70. i 80. Dzisiaj lata swojej młodości rozpamiętują już dwudziestoparolatkowie. Może trochę za wcześnie na tego typy retrospekcje, ale z pewnością przyjemnie jest cofnąć się do lat wczesnoszkolnych, kiedy to nie trzeba było specjalnie uważać na lekcjach, świat był prosty i kręcił się wokół przebojów Michaela Jacksona i kolorowych karteczek z Króla Lwa. Chwała za to tym, którzy chcą pamiętać!
ZUZANNA CYGIELSKA
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień