Podobno mamy kryzys. Ekolodzy wciąż wspominają o nadmiernym konsumpcjonizmie z czym się zgodzę, powoli robimy się jak Amerykanie ;) Zmieniają się czasy i obyczaje. Zachowania, które były uważane za obciach, dziś są trendowe. Dodając do tego jeszcze szeroko pojętą ekologię, okazuje się, że kierując się chęcią dobrej zabawy, czy chęcią wzbogacenia o parę nowych pozycji w szafie, robimy coś ekologicznego, a co za tym idzie również modnego.
SWAP czyli z angielskiego wymiana-zamiana-przehandlowanie to teraz nie tylko genialna zabawa, ale i pomysł na życie. SABO SWAP SHOW czyli fashion swap party to spotkanie towarzyskie, na którym można wymienić się garderobą lub ją sprzedać, a które już wkrótce odbędzie się w Pubie Sabotage, ale do tego jeszcze wrócę.

W dobie kryzysu inwencja słuszna. Skoro zamieniamy wakacje zagraniczne na wycieczkę na Mazury, jesteśmy skore przyjąć np. ubranka dziecięce od sąsiadki, które i tak noszą śladowe oznaki zużycia (a właściwie tylko brak metek pozwala nam wnioskować, że nie są nowe), to dlaczego nie zrobić tego samego z własna garderobą. Przedświąteczny czas - czas wielkich porządków, odświeżania szaf. Nie przemyślane zakupy, rzeczy które najzwyczajniej nam się znudziły, opatrzyły, przejadły czy w końcu, jak słusznie zauważyła moja znajoma "doskonały, poświąteczny czas tej imprezy!!! " Niechciane prezenty zamiast na allegro...:) po prostu oddajmy - sprzedajmy na SWAPowym spotkaniu. W ten sposób, zupełnie niechcący stajemy się członkiniami elitarnego klubu świadomej konsumpcji. Bardziej czytelnie - żegnamy "starocie", witamy "nowości" i wszyscy włącznie z ekologami są zadowoleni. Śmieje się, choć jest w tym coś fajnego. Z premedytacją i podniesioną głową możemy zrobić coś, co jeszcze niedawno (w czasach dobrobytu;)) było uznawane za "wiochę" a teraz jest mega trendowe. Zaraz wyjaśnię o co chodzi.

Większość kobiet jest wyczulona na punkcie tego, by nikt nam nie mógł przypiąć jakiejś niefajnej łatki. Second handy zaściankowo były kojarzone z biedą, brudem, czymś gorszym. Czyli czymś, z czym nie warto się utożsamiać, skoro dla ogółu jest to obciach. Samo pojęcie jest dość subiektywne. To, co dla jednych jest obciachem, dla innych wręcz przeciwnie. O gustach podobno się nie dyskutuje. Sprawa umowna. Co do second handów, chyba w obecnych czasach nie muszę wspominać, że są inspiracją dla wielu artystów z dziedziny mody czy show biznesu, są odwiedzane przez ludzi z pierwszych stron gazet i niewszystkie są brudne, obskurne czy odrzucające. Z pewnością, niewątpliwe okazje jakimi może być np. porządna, skórzana torebka, znanego domu mody, za jedyne trzysta złotych. Może nie do końca tanią, ale z pewnością okazją. Uwielbiam oryginalność, dlatego uwielbiam second handy. Osobiście w żaden nurt zakupowy nie wchodzę w znacznej mierze. Zarówno markowe butiki, serwisy aukcyjne jak "ciucharenki" traktuję podobnie, sprawiedliwie. Wiadomo, jeśli noszę się z zamiarem zakupu konkretu jakim np. jest płaszcz, buty czy jeansy wybieram butik. Jeśli jednak mam czas, a chcę poprawić sobie nastrój jakimś drobiazgiem i nie wydać przy tym konkretnej gotówki wybieram właśnie "ciucharenki". W swych zbiorach posiadam kilka "perełeczek", których zazdroszczą mi znajomi, a których pochodzenia nie kryję. Nigdy nie było to dla mnie powodem do wstydu.

Posiadam, kupuję, wymieniam się, bywam w takich miejscach i na takich imprezach. Nie wstydzę się!!! A wręcz przeciwnie - ogromną satysfakcję sprawiają mi sytuacje, kiedy to niejednokrotnie, ktoś chciał ode mnie odkupić coś i był gotów zapłacić nawet 30 razy więcej, znając moją cenę zakupu. To właśnie świadczy o tym, że nieistotne jest pochodzenie rzeczy. Istotne jest to, że dla kogoś jest warta tyle, ile jest w stanie za nią zapłacić, uważając ją za absolutny top. Pocieszające!
Tym bardzie pocieszający jest fakt iż w Bielsku, naszym mieście, są osoby, które wychodzą nowością na przeciw, nie bojąc się zaangażowania w ciekawe projekty, dzięki czyjej inicjatywie, będziemy miały możliwość spotkania się na SWAPowym party. W gronie kobiet, czyli wyśmienitym towarzystwie :) Popijając kawkę, winko, drinka - co kto lubi, mamy szansę porozmawiania na typowo damskie tematy. Będzie również okazja, by pozytywnie nastroić się przed sylwestrem. No i oczywiście, wspomniana przeze mnie wcześniej, możliwość wzbogacenia się o kilka nowych pozycji w szafie. Kto wie, może nawet kreacji sylwestrowej... To chyba kusząca propozycja???
Drogie Panie, w imieniu Renaty i Moniki, Pubu Sabotage, Butiku Mishka oraz swym własnym jak i portalu BB365.info chciałam serdecznie zaprosić na spotkanie, na którym nie może Was zabraknąć.
29-12-09 od godz. 17:00
SABOTAGE PUB&CLUB
Ul. Barlickiego 21
Więcej info >>
W celu organizacyjnym osoby zainteresowane prosimy o info na ciuchowymiana@gmail.com
Osoby zainteresowane a nie biorące udziału oczywiście równie gorąco zapraszamy. Zawsze można coś kupić lub przyjemnie spędzić czas degustując specjalności baru;)
Podobne tematy: Łap Swap >>
Opracowanie: Asia Borowska
