szukaj

Scena Południe : Młody


 

Nie ciągnęło mnie do tego, nie zbierałem nigdy znaczków,

(…) chciałem być piłkarzem, wiesz, moje marzenie wielkie,

zmieniło się podejście i zostało w szkole średniej,

znam kilku typów, z nimi ciągle zarywam noce,

piątek, sobota, na siłę budzimy słońce…”

(„Dekada”)

 

 

 

               Zakopane. Pokój hotelowy. W pokoju kilkanaście osób. Przekrzykują się wzajemnie, przeszkadzają w rozmowie, rzucają ironiczne docinki. W środku „ja – mały człowiek” z dyktafonem w ręku. Cała reszta bynajmniej nie przejmuje się moją obecnością, a tym bardziej tym, że ktoś tu chce pracować. Ale nie jest to irytujące. Raczej ciekawe doświadczenie. Co jakiś czas ktoś wybucha śmiechem, ktoś podaje mi szklankę. Z głośników, co jakiś czas mocne uderzenie, nikt nie reaguje dopóki nie zwrócę uwagi.
 

Naprzeciw mnie siedzi Młody. Niski chłopak w kolorowej czapeczce na głowie. Przez cały czas uśmiechnięty, zarażający pozytywną energią. Bywają momenty, że zapomina o włączonym dyktafonie, odchyla się wtedy do tyłu i rozmawia ze mną jak na towarzyskim spotkaniu. Zdarza mu się odpowiadać na moje pytanie krótkim „no” albo szukać podpowiedzi wśród kolegów. Wtedy myślę sobie, że gwiazdą obytą w udzielaniu wywiadów to on nie będzie. I dobrze – dopowiadam sobie.

 

Młody, a właściwie Łukasz Grabowski ma 25 lat i pochodzi z Bielska-Białej. Jest głównym producentem muzycznym składu MeriDialu i zarazem jednym z jego członków i współzałożycieli. Nagrał razem z nim 4 płyty: „Wiesz, że warto”, „Materiał przeterminowany”, „Znowu to samo”, „Dekada”. Na swoim koncie ma także płytę „Co ty mi tu” nagraną wspólnie z Miękim i Cinasem. Jest producentem bitu do utworu „Meksyk” Miuosha oraz do kawałków na płycie Textyla „Textyl II”.

  

Zmieniły się priorytety” 

Aneta Błażejczyk: „Nie chodzi o rap, dekada to nie tylko tytuł” – więc jeśli nie tylko tytuł, to co dla Ciebie znaczy te dziesięć lat działalności?

 

Młody: Tak, jak właśnie jest w tym wersie. „Nie chodzi o rap” generalnie chodzi o to, że znamy się od ponad dekady, ale od około dziesięciu lat jakby robimy sobie ten rap. „Nie chodzi o rap” tzn., że generalnie to nas połączyło, ale nie tylko to nas trzyma. Gdybyśmy nie robili rapu, to też byśmy się znali dobrze i rozumieli.

 

A.B.: „Chciałem być piłkarzem wiesz, moje marzenie wielkie, zmieniło się podejście i zostało w szkole średniej”. Co z Twoimi planem na podbój europejskich stadionów?

 

M.: Jest coraz większe w pasie (śmiech). Bez kitu, rosnę, rosnę wszerz. No i nie trenuję, bo jestem teraz w Krakowie. A jak byłem w Bielsku to coś tam trenowałem cały czas. Ale miałem grać… no były takie plany. Miałem do Krakowa kiedyś wyjeżdżać, za małolata, tam trenować.

 

A.B.: Zmieniły się priorytety, zmieniło się towarzystwo…?

 

M.: Zmieniły się priorytety. Już piłka nie była taka ważna. Miałem przyjeżdżać do liceum do Krakowa i tam trenować, ale już się pozmieniało.

 

A.B.: Nie żałujesz, że tak wyszło?

 

M.: Nie, kompletnie nie.

 

A.B.: W jednym z wywiadów na pytanie, czego słuchasz, odpowiedziałeś pół żartem pół serio, że swojej dziewczyny…

 

M.: Czasami. (śmiech)

 

A.B.: …ja będę bardziej dociekliwa i zapytam, co najczęściej słychać z Twoich głośników?

 

M.: Ostatnio… docieram płytę Fisza, jest normalnie kozacka.

 

A.B.: A czy wychodzisz poza ramy hip-hopu?

 

M.: Ostatnio na przykład słuchałem Hey „Unplugged”. Też zajebista płytka. Przypomniały mi się stare dyskoteki z podstawówki (śmiech).

 

A.B.: Na stronie internetowej Rap Łap To (www.raplapto.com) przy Twoim profilu jest napisane „rap, freestyle, produkcja muzyczna”. Chciałam zapytać, która z tych dziedzin jest Ci najbliższa?

 

M.: Hmmm… ciężko mi odpowiedzieć. Na pewno freestyle już teraz, w tym momencie nie jest tak jakby w tej trójce. Tzn. jest, ale nie jest tak samo silny. Jeśli chodzi o pisanie i produkcję to myślę na tym samym poziomie, na jednym takim levelu. To i to mnie tak samo jara. Przeważnie, jak na przykład piszę i coś mi „nie idzie”, to siadam i robię bit. Więc chyba jednak, tak myślę, że to chyba muzyka, bo jak piszę teksty i coś mi „nie idzie” to zaczynam robić muzykę.

 

A.B.: Jesteś producentem właściwie wszystkich bitów na płyty MeriDialu, przynajmniej, jeśli chodzi o te dwie ostatnie. Wiem, że trudno jest oceniać samego siebie, ale gdybyś miał ocenić swój poziom, to, co byś powiedział?

 

Nie wiem, bez kitu. Raczej musiałabyś zapytać kogoś innego. Jeśli chodzi o poziom, to nie jestem w stanie powiedzieć. Ale jeśli chodzi o stylistykę… to ja generalnie się jaram strasznie na przykład Premierem, to jest chyba taka klasyczna odpowiedź. Ale też lubię posłuchać jakiś nowych dźwięków i staram się to łączyć. Mocny bit z takimi nowymi brzmieniami. Czy to wychodzi? Nie wiem.

 

A.B.: Wzorujesz się na nich, czy raczej próbujesz robić coś całkiem innego?

 

M.: Nie, właśnie staram się robić coś całkiem innego. Jak słucham nowych produkcji, to wiesz są w tej stylistyce nowej, wiesz, o co chodzi, dużo cykaczy, takich „upiększaczy” jeśli chodzi o bit. Ja staram się robić bit prosty, mocny, a do tego coś nowego, coś innego.

 

A.B.: Wyprodukowałeś także bit do kawałka Miuosha „Meksyk”. Powiedz jak doszło do tej współpracy?

 

M.: Z tego, co pamiętam… Stafek tam coś załatwiał. Nie pamiętam jak to było, a on śpi teraz trochę (śmiech). Aha. Był koncert Pokahontaz w Bielsku. I tam właśnie Rahim podbił do Stafka, powiedział, że jego ogólnie najlepiej było słychać i, że ogólnie OK. I nawiązał się kontakt, mówił żebyśmy zadzwonili do Miuosha. Wtedy chłopaki się wbili na składankę, wtedy jeszcze jako KravMaga. Następnie przyjechaliśmy tam (Studio MaxFloRec – przyp. red.) coś nagrać. Ja powiedziałem, że coś tam robię, Miuosh sobie wybrał bicik, ja powiedziałem, że OK. I tak się zrobił kawałek.

 

A.B.: Często podkreślacie, ze rapujecie już od 10 lat, jesteś jednym z założycieli MeriDialu, ale ile, tak faktycznie, czasu poświęcasz na zajmowanie się muzyką?

 

M.: Im jestem starszy, tym coraz mniej. Ale zmieniło się to jak wyjechałem do Krakowa, bo teraz znowu, wiesz, przeżywam jakby drugą młodość. Po pracy siedzę przy komputerze. Chyba, że siedzę w kuchni, piję piwo, palę papierosy i rozmawiam do trzeciej w nocy. Ale głównie jak tylko jestem po pracy, to nie mam, co robić, bo tam jestem sam. Jak wracam po pracy, to od razu siadam do roboty. U mnie jest taka sytuacja zajebista, że nikt mi nie skrzeczy nad głową, jak trochę za głośno „przykręcę”.

 

A.B.: Jakie masz podejście do pracy nad muzyką? Wolisz, gdy ktoś Cię motywuje, czy ogarniasz sobie to sam?

 

M.: Ja generalnie w ogóle nie jestem zorganizowany, ja tak uważam. Nie wiem czy to jest prawda, bo ludzie mówią, że jestem zorganizowany, ale ja tego nie czuję, anyway (śmiech). Raczej to naturalnie wychodzi. Na takiej zasadzie, że tak się dogaduję z kimś… „ok nagrasz, ja to poskładam…” I tak to wygląda. Przez takie podejście miałem trzy próby zrobienia składanki. Pierwsza skończyła się na pięciu kawałkach, druga na czterech, trzecia też chyba na trzech, czterech.

 

A.B.: Nie myślałeś nigdy, żeby robić solową karierę?

 

M.: Nie, jakoś mnie to nigdy nie jarało. Ale myślałem nad składanką producencką. Ale z ludźmi też jest tak, że da się komuś bit, a później się czeka. Ale to też może być spowodowane, że ja mam takie podejście „no spoko, kiedyś się tam nagra”.

 

A.B.: W ramach tras koncertowych zagraliście bardzo dużo koncertów. Który z nich wspominasz najmilej?

 

M.: Na pewno Mega Club na premierze „Dekady”. Gruba afera, można tak powiedzieć. Klub jest pełny po brzegi, reakcja publiczności jest taka, że co bym nie powiedział jest szaleństwo. Tak samo koncert w WZ we Wrocławiu, dużo ludzi, fajna impreza. Gdzie jeszcze? Nie pamiętam teraz tak tych koncertów. Ale Rzeszów… pierwszy koncert w Rzeszowie, z Fokusem. To był czwartek i też dobra się zrobiła impreza.

 
 

Tekst: Aneta Błażejczyk.

 

Zdjęcia: Kuba Dobek

 

Inni wykonawcy prezentowani w cyklu Scena Południe:.

 

Scena Południe: Afirmacja >>

Scena Południe: 6 Trainers >>

Scena Południe: DJ WBK >>

Scena Południe: Karim >>

Scena Południe: Staf >>

Scena Południe: DJ PP>>

 

Znasz fajną kapelę, młody zespół, samemu grasz lub tworzysz muzę?? To szansa na promo za free! Zapraszamy wszystkich muzyków i zespoły z regionu działania portalu (powiaty: bielski, żywiecki, pszczyński, cieszyński) do przysyłania informacji dotyczących twórczości na adres redakcji:  portal@bb365.info. Puszczamy info o koncertach, demóweczkach, nowych klipach i prezentujemy dokonania - wystarczy trzymać kontakt.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?

 


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Luty 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator