Wszystkiemu winny jest Staf jr.
Podejrzanym o główny udział w popełnieniu płyty „Dekada” jest Piotr Startek, szerzej znany pod pseudonimem Staf jr. Podobno namówił do tego aż 40 osób: producentów muzycznych, raperów, DJ’ów. Na polskiej scenie, to jedno z nielicznych takich wydarzeń. Wielu nadal nie może uwierzyć, że w to przedsięwzięcie zaangażowało się, aż tylu twórców.
Próbowano ustalić, kto jest pomysłodawcą tego projektu, gdyż niemożliwym jest, aby działał w pojedynkę. Po krótkim wywiadzie przeprowadzonym przez jeden z portali internetowych wszystko stało się jasne. „Wszystkiemu winny jest Staf jr” – informuje jeden z członków zespołu MeriDialu. Tego samego zdania jest także reszta zespołu. Tłumaczą to jego szerokimi znajomościami w tej branży…
…strach pomyśleć, co ta grupa pod przewodnictwem Stafa jr wkrótce przygotuje. Jestem jednak przekonana, że znów dotrze to do wszystkich regionów Polski.
Tymczasem posłuchajmy, co ma do powiedzenia sam zainteresowany.

Aneta Błażejczyk: Jakie było założenie przy zakładaniu wytwórni Rap Łap To? Nazwa sugeruje, że ma ona zrzeszać osoby związane z kulturą hip-hop. Podczas, gdy pod jej szyldem działają także twórcy z innych dziedzin kultury. Innymi słowy, jakie kryteria muszą spełniać osoby, by należeć do tej formacji?
Staf jr: Jakie tego były początki? Trudne i skomplikowane. Strona w wersji roboczej ewoluowała od 2004 roku. Pierwotnie miała to być strona mojego brata (przyp.redakcji – Staf), następnie jego składu KravMaga, później MeriDialu. Cały czas chciałem stworzyć coś, co połączy działalność tych dwóch składów oraz wszystkich młodych, zdolnych osób z naszego regionu, którzy związani są z kulturą hip-hop. Ostatecznie zasugerowałem się kawałkiem z płyty MeriDialu, zatytułowanym „Rap Łap To”. W taki sposób początkiem 2006 roku powstała pierwsza wersja strony www.raplapto.com. Można tam było znaleźć wszelkie informacje na temat dokonań artystów, płyt, koncertów itd. Początkowo do Rap Łap To należały osoby ze składu KravMaga oraz MeriDialu, a z upływem czasu dołączyły do nich osoby, które z nimi współpracowały w różny sposób. Tak, więc wszystko opiera się na wzajemnej współpracy i czerpanych z niej korzyści oraz wspólnych planach i realizowanych celach. Nasze hasło to „Rap Łap To – wiesz, że warto”.
A jakie są teraz kryteria przyjmowania nowych członków?
W przeciągu trzech lat wiele się zmieniło. Wiele osób zakończyło swoją „przygodę” z hip-hopem, więc w ich miejsce pojawiły się nowe osoby, które były chętne z nami współpracować, pomagać nam, przyczyniać się do rozwoju Rap Łap To. Pytasz o kryteria? Nie ma ich. Znajomości i współpraca z nowymi artystami wychodzi zupełnie spontanicznie, na wspólnych imprezach czy koncertach, a to, co sprawia, że wspólnie działamy pod szyldem Rap Łap To to kultura hip-hop.
Co sprawiło, że zająłeś się managementem zespołu MeriDialu? Co ma w sobie ta grupa, że uważasz, że warto ją promować?
Zaczęło się od promowania działalności muzycznej brata i składu KravMaga. Współpracowali oni blisko z MeriDialu, więc się poznaliśmy i zaczęliśmy współpracować. Z upływem czasu pierwotny skład grupy MeriDialu się rozpadł, aż z różnych względów z jedenastu osób w składzie ostatecznie zostały tylko trzy osoby. Podobnie stało się ze składem KravMaga gdzie brat został sam. Zdecydowaliśmy się, zatem połączyć siły i do MeriDialu doszedł brat oraz grający z nimi koncerty WBKDJ. Tak jest do dzisiaj. Krótko mówiąc w momencie, gdy się połączyli zacząłem promować cały skład i tak to przekształciło się w management grupy. A dlaczego? Jesteśmy z tego samego miasta, wzajemna współpraca nam odpowiada, mamy podobne podejście do wielu spraw i łączy nas przekonanie, ze to, co robimy ma poziom i potencjał żeby zaistnieć. Jednym słowem - „Wiemy, że warto”.
Jakie cechy, Twoim zdaniem, powinien mieć dobry menedżer?
Trudne pytanie…Na pewno pełne zaangażowanie i odpowiedzialność za to, co się robi, konsekwencja w realizacji działań, wytrwałość w dążeniu do założonego celu. Dodatkowo wywieranie presji na innych i zorganizowanie wszystkiego tak, aby artysta skupił się tylko i wyłącznie na tym, co robi i tworzy.
Uważasz się za dobrego menedżera?
Nie mi to oceniać, ale myślę, że skoro wywiązuje się ze swojej roli, to chyba tak. Choć zawsze mam niedosyt, że coś mógłbym poprawić, często mam przeświadczenie, że coś bym mógł zrobić inaczej i przez to lepiej. Każdego dnia mam pełno nowych pomysłów, a każdy nowy pomysł napędza kolejny. Motywują i cieszą natomiast pochlebne opinie o naszej twórczości, miłe słowa w stosunku do nas oraz to, że ludzie doceniają naszą działalność i wkład włożony w powstawanie nowych produkcji.
Jesteś zadowolony ze współpracy z MeriDialu? Łatwo jest zorganizować pięciu młodych chłopaków?
Tak. Znamy się od lat, wspólnie spędzamy wolny czas, robimy to co lubimy i co przynosi nam satysfakcję, jednocześnie łącząc przyjemne z pożytecznym. Z organizacją bywa różnie i często bywa ciężko, gdyż każdy ma swoje życie, pracę, szkołę, obowiązki, ale mimo wszystko znajdujemy czas na to, co nas łączy, a łączy nas muzyka i MeriDialu. Mimo trudności i różnych sytuacji życiowych potrafimy się zmobilizować i zaangażować w pełni w to, co robimy, czego dowodem jest płyta „Dekada”, którą ściągnęło z Internetu ponad 25 tysięcy osób, co przerosło nasze oczekiwania i jednocześnie jest motywacją do dalszej działalności.
Łatwiej jest namówić jednego twórcę do nagrania całej płyty, czy czterdziestu, by każdy z nich zrobił swoją część? Mówię oczywiście w dużym uproszczeniu, ale jakie wady i zalety ma współpraca z taką ilością osób?
Myślę, że ilość nie ma znaczenia. Czasem więcej problemów jest z jednym artystą, który jest indywidualistą, niż z kilkoma, którzy zgadzają się na to, co się im zaproponuje. Wszystko jest kwestią podejścia do sprawy, motywacji i aprobaty ze strony innych czy też po prostu sprawdzeniem swoich sił i chęci współpracy. Myślę, że tak właśnie było w przypadku „Dekady”. Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomogli nam wydać ten album, dzięki którym 10-cio letnia działalność składu MeriDialu została udokumentowana w postaci dwóch krążków.
Na pytanie jak udało się zaprosić na płytę „Dekada” tak wiele osób wszyscy z zespołu zgodnie odpowiadają, że „winny” jesteś Ty. Powiedz, jaką miałeś rolę, jeśli chodzi o stworzenie tego albumu?
Moja rolą było zorganizowanie wszystkiego od początku do końca, począwszy od pomysłu i jego realizacji, na finalizacji całego projektu kończąc. Mówiąc krótko odświeżyliśmy stare kontakty z ludźmi, z którymi kiedyś współpracowaliśmy, wykorzystaliśmy obecne oraz nawiązaliśmy nowe i dzięki temu powstała płyta „Dekada”. Co do samej realizacji projektu to dokończyliśmy stary i nieskończony materiał oraz zrealizowaliśmy wcześniejsze pomysły, wprowadziliśmy „coś nowego” poprzez udział w projekcie osób spoza MeriDialu, mniej lub bardziej znanych artystów. I tak w ciągu dwóch miesięcy wydaliśmy dwupłytowy album, na którym znalazło się 35 utworów.
W branży muzycznej nie dzieje się ostatnio zbyt dobrze. Powiedz, z jakimi problemami obecnie musi się zmagać menedżer przy organizowaniu koncertów i promowaniu zespołu?
Jeśli chodzi o organizację koncertów to dużym problemem jest nieznajomość nowych, młodych i nieznanych zespołów na polskim rynku hip-hopowym, przez co trudno jest cokolwiek zorganizować poza terenem swojego rodzimego miasta. Kluczową kwestią są również pieniądze, które trzeba zawsze zainwestować w dany koncert czy imprezę (plakaty, sprzęty, noclegi, zwroty dojazdu itd.) oraz brak wsparcia ze strony sponsorów. Z patronami medialnymi z reguły nie ma problemu, chętnie zgadzają się na współpracę i pomagają w promocji danego wydarzenia poprzez Internet, lecz to jedyne, na co można dzisiaj liczyć. Jeśli natomiast chodzi o promowanie zespołów to ich działalność „podziemna” nie wystarcza. Prawda jest taka, że bez legalnego krążka na półce w sklepach muzycznych, bez teledysków promujących płytę, bez znanych i rozpoznawalnych kawałków czy występów gościnnych na projektach innych artystów hip-hopowych trudno obecnie zaistnieć na rynku muzycznym.
Czym zajmujesz się obecnie, jeśli chodzi o zespół? Jakie macie plany na najbliższy rok? Jakie postawiłeś sobie cele?
Obecnie zajmuję się moją dziewczyną (śmiech). Na co dzień pracuję, a po pracy zajmuję się sprawami związanymi z Rap Łap To, MeriDialu czy organizacją imprez z cyklu Rap Route. W wolnych chwilach natomiast staram się uczyć nowych rzeczy związanych z webdesignem i grafiką komputerową. Co do planów na najbliższy rok to już 6 czerwca podczas koncertu w Zabrzu będzie miała miejsce premiera singla MeriDialu z Fokusem promującego Rap Route, a dotyczącego wspólnych koncertów i imprez. Pod koniec czerwca MeriDialu zagra również koncert plenerowy na Rap Route 3. W między czasie zagramy również kilka koncertów oraz imprez spod szyldu Rap Łap To (więcej na www.myspace.com/meridialu). Jeśli chodzi o płyty to końcem 2009 roku ukaże się czwarta solowa płyta Karima zatytułowana „Wiesz, Że Warto”, a jeszcze 22 maja podczas moich urodzin (na które zapraszam wszystkich do klubu aRHythmia) odbędzie się premiera mixtape’u DJ PP zatytułowana „Made In Polska”. Pytałaś o cel? Niewątpliwie jest nim płyta MeriDialu na legalu, z materiałem, który będzie nas w pełni satysfakcjonował oraz ciągły rozwój Rap Łap To i jej załogi, a także spełnianie się w pełnionej przeze mnie roli oraz w tym wszystkim, co robię.

Tekst: Aneta Błażejczyk
Zdjęcia: Kuba Dobek
Inni wykonawcy prezentowani w cyklu Scena Południe:
Scena Południe: 3R Salam Sound System >>
Znasz fajną kapelę, młody zespół, samemu grasz lub tworzysz muzę?? To szansa na promo za free! Zapraszamy wszystkich muzyków i zespoły z regionu działania portalu (powiaty: bielski, żywiecki, pszczyński, cieszyński) do przysyłania informacji dotyczących twórczości na adres redakcji: portal@bb365.info. Puszczamy info o koncertach, demóweczkach, nowych klipach i prezentujemy dokonania - wystarczy trzymać kontakt.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?