Operacja Dunaj
Czesi i Polacy po 40 latach łączą siły aby stworzyć zabawny, oparty na faktach film z gwiazdorską obsadą, która, jak mają nadzieję, przyciągnie do kin tłumy i wskoczy na wyżyny polskiego box office'u. Historia kręci się wokół czołgu o niecnej nazwie "Biedroneczka", który zaginął w Czechach podczas inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Film opisuje dalsze perypetie załogi i zachowania naszych sąsiadów. Propozycja dla fanów knedli ze śliwkami, czterech pancernych, a także krecika, lubiących przy tym słodki zapach bimbru zza południowej granicy. Swojskie połączenie miłości, wiejskiego prostactwa i wojny, czyli to co podnieca widzów filmów pokroju "U Pana Boga za miedzą", "Sami Swoi", czy "Jak rozpętałem II Wojnę Światową". Na ekranie Zamachowski, Kot i Stuhr, a za kamerą debiutujący Jacek Głomb, pod czujnym, jak zapewniają dystrybutorzy okiem czeskiego zdobywcy oskara, Jiriego Menzela.
Bielskie kina, jak zwykle przy superprodukcjach, toczą zacięty bój o widzów. Cinema-City oferuje dla pierwszych 500 biletów plakat z autografami odtwórców głównych ról, a Kinoplex ma do rozdania 5 sztuk książki adaptowanej w filmie.
Załoga G
Odkąd okazało się że połączenie ludzkiego mózgu, futra i postaci niekoniecznie dużego zwierzaka odnosi ogromny, komercyjny sukces ("Skok przez płot", "Piorun", "Epoka Lodowcowa", "Ratatuj") twórcy animacji poszli na łatwiznę tworząc praktycznie identyczne filmy i scenariusze. Kolejnym przykładem maszynki do robienia pieniędzy i rodziców w balona jest "Załoga G". Film jest połączeniem czegoś w rodzaju "Alvin i wiewiórki" oraz "Mali Agenci", a zabawki zbuntowanych świnek morskich wyciągnięte ze stajni samego Jamesa Bonda. Sam obraz opowiada o zespole wyszkolonych tajnych agentów mających uratować świat przed niecnymi planami pewnego multimilionera. Spodziewajmy się kilku zabawnych tekstów, wiele minut akcji i równie długich refleksji bohaterów nad światem, jaki to on zły, bitew bez krwi, a także majestatycznego zwycięstwa dobra nad złem. Pozostaje nam nadzieja, że Walt Disney nie przewróci się w grobie, jak zapewne stało się to przy okazji filmu "Hannah Montana".
Bielski Kinoplex, zarówno jak Cinema-City ma w ofercie zarówno seanse w cyfrowym 3D, jak i w analogowej wersji 2D.
Ostatni dom po lewej
"Ostatni dom po lewej" to remake niezapomnianego horroru o prawie identycznym tytule "Ostatni dom na lewo" reżyserii Wesa Cravena, mistrza horroru klasy B, który tym razem jest producentem. Film zadaje pytanie - jak daleko może się posunąć para zwykłych ludzi mszcząc się na socjopatach, którzy skrzywdzili ich dziecko. "Ostatni dom po lewej" może być też świeżym oddechem prezentującym ostrą rzeźnię, rzeźnię, która jest mądra w swojej prostocie, a nie tylko spełnia fantazje skrywane przez jej widzów. Czeka nas wysoka jakość emocji niestety spotykana jedynie w starych klasykach takich jak "Lśnienie" Kubricka, czy "Coś" Carpentera. Propozycja dla wielbicieli horrorów, zmęczonych filmami pokroju Piły, a także szansa na odrodzenie się kina pełnego napięcia i mądrości w samej formie.
Co wybrać?
Chcąc powspominać stare czasy i zobaczyć jak to się na prowincji pięknie żyje - proponuje "Operację Dunaj". Jeżeli wolimy kino inteligentne, klasyczne, momentami mocne i ciężkie, wybierzmy "Ostatni dom po lewej", a w przypadku niewydolności mózgowia lub chęci odstresowania się czy raczej ogłupienia - "Załogę G", chyba że to dzieci zaciągną do kina, a to już zupełnie inna sprawa.
Tekst: Karol Komorowski
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn?
Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?