szukaj

Szatany Dramaturgii


W ramach „radykalnego” przeglądu podsumowującego sezon jubileuszowy Teatru Polskiego w Bielsku-Białej odbył się panel dyskusyjny poświęcony polskiej dramaturgii najnowszej. W sobotnie popołudnie w Hotelu President spotkali się znani polscy dramatopisarze, by wspólnie zastanowić się nad kondycją dramaturga we współczesnym systemie teatralnym.

 

Panel był wymianą myśli głównie o charakterze roszczeniowym. Jednak właśnie dobrze nazwane problemy mogą stać się zaczynem do wprowadzania pożądanych zmian i wyznaczania ich kierunków.

 

Dyskusję rozpoczął artysta współpracujący z bielskim teatrem - Artur Pałyga. Dzisiejszy teatr został zdominowany przez reżyserów. To oni ustalają reguły, wyznaczają kierunki i nadają kształt. Wszyscy uczestnicy spektaklu to „usługodawcy”, z których można wybierać jak w hipermarkecie i w ten sposób budować swój teatr. Właśnie tak ostre i poważne słowa padały na sobotniej sesji. Ten dosadny, ale i prawdziwy opis porusza nie tylko artystów.

 

Małgorzata Sikorska-Miszczuk zwróciła uwagę na to, że Polska to kraj, który marnotrawi talenty. Niepewność wynikająca z braku stabilności finansowej powoduje odpływ ludzi z tego zawodu. Nie można również liczyć na mecenat sektora biznesu, który wspiera tylko dobrze znane podmioty. W Polsce nie ma instytucji wspierających dramatopisarzy. Mariaż biznesu i sztuki jest niemalże niemożliwy.

 

Niestety większość powstających tekstów dramatopisarzy jest odpowiedzią na ogłoszony konkurs. Zjawisko to powoduje zaburzenia w funkcjonowaniu dramatopisarza jako artysty i swoistą schizofrenię. Stawanie do konkursu czyli pisanie na zamówienie dysklasyfikuje dramatopisarza jako artystę, obraca go przeciwko sobie.

 

Sesja z autorami współczesnych dramatów teatralnych w Hotelu Prezydent. Od lewej: Szymon Bogacz, Paweł Demirski, Anna Wakulik, Małgorzata Sikorska-Miszczuk, Artur Pałyga.

 

Kolejny prelegent - Szymon Bogacz wyjaśniał powszechne zjawisko satysfakcji. Satysfakcja to często stosowana forma zapłaty za pracę. Niestety nie można wymienić jej na jedzenie czy zapłacone rachunki. To powoduje, że niewielu dramatopisarzy utrzymuje się tylko i wyłącznie z pisania tekstów. Spora cześć artystów uprawiających ten zawód musi szukać źródeł dochodu w innych branżach.

 

Paweł Demirski – autor wielu tekstów, wyróżnił tzw. „Szatany Dramaturgii” przejawiające się jako 3P: pieniądze, produkcja i premiera. O sukcesie dramatopisarza częściej od talentu, może zdecydować duża siła przebicia lub po prostu przypadek. 

 

Uczestnicy sesji.

 

Wytykanie problemów z jakimi borykają się dramatopisarze miało na celu wyznaczenie kierunku działań, które należy podjąć. Przyszłe kroki powinny być odpowiedzią na zgłaszane niedoskonałości systemu. Wśród szans na jego wyleczenie widziano m.in. wprowadzenie odpowiedniego systemu stypendialnego, wyznaczenie kuratora na wysokim szczeblu kierowniczym, nadanie właściwego kierunku przepływom pieniężnym czy też promowanie i organizacja festiwali dramaturgów.

 

Konieczne wydaje się zatem wprowadzenie zmian w obowiązującym systemie, gdyż jak stwierdzili to uczestnicy sesji – „dramatopisarze, to ludzie niezastąpieni”.

 

Tekst: Iwona Łabądź

Fot. Teatr Polski w Bielsku-Białej


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Maj 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator