szukaj

Wakacyjne rozmowy: tegoroczna Miss Beskidów


 

 

Czy Ola Kot ma powody do mruczenia? Trochę o miss, siatkówce, modzie i złotej rybce...

 

Masz coś z kocicy? Pokazujesz czasami pazurki?

Ola Kot: Pewnie że mam! Pokazuję pazurki, gdy chcę postawić na swoim. W podstawówce moje nazwisko było dla mnie przekleństwem, nie lubiłam kiedy ktoś wołał za mną kici kici. Bardziej złośliwi mówili Ola Pies. Jednak z biegiem lat nastąpiła zmiana. Teraz znajomi zawsze zwracają się do mnie Kot, Kotku (kiedy czegoś potrzebują). Przyzwyczaiłam się do tego i nawet zdarzy mi się nie zwrócić uwagi jak ktoś mówi do mnie Ola.

Dlaczego zdecydowałaś się wystąpić w konkursie Miss Beskidów?

Chyba nie ma konkretnego powodu. Przede wszystkim byłam bardzo ciekawa jak konkurs wygląda od kuchni. Mówiąc „miss”, wiele osób ma w głowie stereotyp, że to jakaś niezbyt mądra dziewczyna, która zna się tylko na kosmetykach. Wcześniej miałam okazje poznać wiele dziewczyn, które startowały w poprzednich latach w takiego typu konkursach. Ani trochę nie pasowały do utartego wzorca miss. Pomyślałam: „czemu ja miałabym  nie spróbować? Nie mam nic do stracenia.”

Czułaś, że masz szansę zdobyć koronę?


Nie spodziewałam się, że to ja zdobędę tytuł. Jeszcze w dzień wyborów mówiłam mamie, jak bym chciała dostać chociaż jakiś jeden tytuł, żeby cała rodzina, przyjaciele i chłopak mogli być dumni.


Dieta przed konkursem była?

Trochę zadbać o siebie musiałam, ale żadnej drastycznej diety nie było. Raczej wystarczyło kilka kosmetycznych zabiegów, kąpiele w pianie, peelingi.

Peszą Cię publiczne występy, czy dobrze czujesz się na scenie?

Stresuję się przed każdym występem publicznym, chociaż scena nie jest mi obca. Już od podstawówki występowałam na apelach, w przedstawieniach teatralnych. Zawsze przed wejściem na scenę czuję strach, ale jak już się wszystko zacznie, wyduszę z siebie kilka pierwszych słów, to jest już lepiej.

Z pokazywaniem się w stroju kąpielowym nie miałaś problemu?

O tak, z tym miałam problem! Nigdy wcześniej nie występowałam w stroju kąpielowym, więc nie ukrywam, że się bardzo krępowałam.


A ze szpilkami problem był?

Nie, chociaż na co dzień chodzę w adidasach lub balerinkach. Na wyborach miałam 12-centymetrowe szpilki, ale były bardzo wygodne i stabilne - mogłam stawiać pewne kroki.

Tworzyłyście z dziewczynami paczkę, czy raczej każda skupiała się na sobie?


Było nas tyko dziewięć, więc bardzo łatwo się zgrałyśmy i tworzyłyśmy paczkę. Na próbach zawsze panowała miła atmosfera, co będę bardzo dobrze wspominać. Na półfinałach Miss Polski były 32 dziewczyny - o jakiekolwiek zgranie trudno. Tam właśnie tworzyły się grupki, lub ktoś się skupiał tylko na sobie.

Podoba Ci się tegoroczny Mister Beskidów?

Hmm tak! Mam nadzieje że mój chłopak tego nie przeczyta i ominie to pytanie hehe :P

Zdobyłaś tytuł Miss Beskidów i co teraz? Masz jakieś plany?

Czas pokaże, co teraz będzie. Na pewno przybyło mi kilka nowych obowiązków. Przede wszystkim mam jeszcze prawie cały rok, żeby nacieszyć się śliczną koroną.

Wybierasz się po koronę Miss Polski. Jak oceniasz swoje szanse?


Nie traktuje tego jako moje być albo nie być. Jest to nowe wyzwanie i wyróżnienie. Myślę, że to będzie ciekawe doświadczenie.



Stresujesz się przed tą imprezą?


Na pewno stres jest, ponieważ to impreza transmitowana na żywo i ogląda ją cała Polska. Przed wyborami Miss Beskidów miałam tremę, gdyż nigdy wcześniej nie uczestniczyłam w tego typu konkursie i nie chodziłam po wybiegu. Ale jak to się mówi, pierwsze koty za płoty. Na gali półfinałowej Miss Polski było już o wiele mniej stresu.

Zdałaś w tym roku maturę. Jakie są Twoje dalsze plany?

Mam zamiar wykorzystać stypendium, które wygrałam na wyborach Miss Beskidów w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania. Będzie to dla mnie wyzwanie, bo nie planowałam wcześniej studiów na takim kierunku. Marzyłam o fizjoterapii, więc za rok planuję rozpocząć drugi kierunek.

Wakacje gdzie spędzisz?

Nad polskim morzem. Nie wyobrażam sobie wakacji bez Morza Bałtyckiego. Od 1 klasy podstawówki co rok wyjeżdżałam na kolonie nad morze. Teraz na pewno nie zdradzę naszego morza i pojadę właśnie tam. Zakochałam się w Rewalu - ślicznej nadmorskiej miejscowości (byłam tam już kilka razy). W tym roku jadę do Kołobrzegu.

Co najbardziej lubisz jeść?


Pizza, najlepiej peperoni, lody z Mc’donalda z M&M i polewa czekoladową, zapiekankę z szynką.

Jakiej potrawy nie znosisz?


Mięsa mielonego!! Oj nie, nie! Kotlety mielone absolutnie odpadają.

Jesteś aktywną kotką? Uprawiasz jakiś sport?

Tak! W liceum chodziłam do klasy sportowej. W wakacje brakuje mi czasem takiego porządnego ruchu, bo trzy razy tygodniu samej się do wysiłku ciężko zmusić. W liceum grałam w siatkówkę, jak dla mnie, to najlepsza gra pod słońcem.



Interesujesz się modą?

Staram się orientować co w trawie piszczy i co jest na topie. Staram się podążać za trendami, ale jeśli coś nie jest w moim stylu, to nie kupię tego tylko żeby uchodzić za modą kobietę. Przede wszystkim musze się czuć dobrze w ciuchach. Lubię ubierać się na sportowo, bo jest mi wtedy wygodniej. Jak każda kobieta mam dużo ubrań w szafie, a w połowie nie chodzę :P Moja mama już nawet nie reaguje gdy wołam zrozpaczona: „Mamo nie mam co na siebie włożyć!”

Chciałabyś zostać modelką?


Hmm zależy w którym miejscu :P W Mediolanie, gdzie po wybiegu biegają dziewczyny z anoreksją i miną jakby chodziły za karę, na pewno nie. Ale po wybiegu, gdzie modelki wyglądają jak kobiety, nie jak wieszaki, uśmiechają się do publiczności, tworząc miły i sympatyczny pokaz myślę, że tak.

Gdybyś złapała złotą rybkę, która mogłaby spełnić Twoje 3 życzenia, to o co byś ją poprosiła?


O niewielki, biały domek niedaleko jeziora, gdzieś na malowniczym skraju. Położony daleko od korków na ulicach, zabieganych ludzi i codziennego huku miasta. Prowadziłaby do niego jedna dróżka, którą zdobiłyby śliczne brzózki. Druga rzecz to dobra praca, niekoniecznie związana z wybiegiem dla modelek, w której mogłabym połączyć przyjemne z pożytecznym. Trzecie życzenie to kochający mąż i dzieci. To wszystko dla mnie stanowi pełnię szczęścia.

(hehe aż się rozmarzyłam! Nic na to nie poradzę. Jak każda dziewczynka, mam takie marzenie i wcale nie skopiowałam go z książki o cudownej księżniczce i złym smoku. Może po prostu za dużo naoglądałam się komedii romantycznych )

Dziękuję za rozmowę.

 

                   Makijaż: Kasia Jaworska, foto: Paweł Derkacz                      Makijaż: Kasia Jaworska, foto: Roman Jaworski

 

Opracowanie: Ania Pacyga

Zobacz wakacyjne rozmowy z Mają Janaszek >>

Przeczytaj relację z konkursu Miss i Mister Beskidów 2009 >>

- - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Chcesz na bieżąco znać kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych z powiatów: Bielsko-Biała, Pszczyna, Żywiec, Cieszyn? Dopisz się do czwartkowego newslettera: Co ciekawego na ten tydzień?


Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Luty 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator