szukaj

"Wielka Improwizacja" z Kabaretem PUK!


Krakowski Kabaret PUK - to innymi słowy Prawdziwie Uroczy Kabaret, w skład którego wchodzą Agata Słowicka, Alan Pakosz, Tomasz Biskup, Karol Bulski, Michał Próchniewicz. Są laureatami PAKI i wielu innych prestiżowych konkursów. W swoim dorobku artystycznym mają takie programy kabaretowe jak: „Puka Buka”, „Stuk”, „Czas Puka”. Ich występy sceniczne, to mieszanka kabaretu, stand-up’u z dużą dozą improwizacji. Członkowie Kabaretu PUK są również częścią grupy AD HOC, w której to podczas wspólnych występów przenoszą widzów Wieczorów Komedii Improwizowanych w interaktywną przestrzeń.


Zapraszam na improwizowaną podróż z przedstawicielami Kabaretu PUK: Alanem Pakoszem i Tomaszem Biskupem. Będziemy improwizować, improwizować i jeszcze raz improwizować! Pora otworzyć drzwi - puka PUK!


Jesteście finalistami PAKI. Można zatem stwierdzić, że zostały wam otwarte drzwi do kabaretowej przestrzeni Krakowa. Co wyróżnia was na tle innych kabaretów?

Tomasz Biskup: Dotarcie do finału PAKI to co najwyżej uchylenie wyżej wymienionych drzwi. Na zrobienie kariery składa się jeszcze wiele innych czynników.

Alan Pakosz: Sporo zabiegaliśmy żeby zostać dostrzeżeni na krakowskim podwórku, ale po jakimś czasie się to udało. Chyba było to nawet przed pierwszym finałem PAKI, w którym gościliśmy. Staramy się pracować na własny styl, który by nas odróżniał od innych kabaretów. Jest to taka mieszanka teatru i kabaretu. Taka wybuchowa mieszanka...


Tytuły waszych dotychczasowych programów kabaretowych, to konotacja słowna z nazwą kabaretu PUK: Puka Buka, Stuk i Czas Puka. Staraliście się po przez tę zabawę językiem utrwalić wśród widzów nazwę waszego kabaretu? To będzie wasz stały znak identyfikacyjny?

Alan Pakosz: Na początku nie myśleliśmy o tym, ale po drugim programie stwierdziliśmy, że może zrobić z tego element charakterystyczny i stąd w trzecim programie, którego tematyką był czas, pojawiła się nazwa „Czas Puka”. Kolejny program będzie się nazywał „Jebudu”. Wprawdzie nie zawiera on członu „puk” w sobie, ale jest krótki, charakterystyczny i zapamiętywalny.

Tomasz Biskup: To jest możliwe, ale jeśli do któregoś kolejnego programu nie będzie pasował dźwiękonaśladowczy tytuł nie będziemy tego robić na siłę.

 

Waszym mocnym ogniwem jest Agata - jedyna kobieta w kabarecie. Stwarza ona pozytywny ferment w grupie czy też jest elementem rywalizacji?

Tomasz Biskup: Na pewno nie wytwarza jakiejś niezdrowej rywalizacji, gdyż każdy w naszym zespole jest dobry w czymś innym, więc wzajemnie się uzupełniamy. O globalnej rywalizacji w grupie nie ma mowy.

Alan Pakosz: Jesteśmy zespołem, więc nie możemy rywalizować, gdyż gramy do jednej bramki.


Wśród wielu kabaretów, które lubią obśmiewać bieżące sprawy polityczne - jesteście jednym z nielicznych, który odcina się od polityki. To wyraz sprzeciwu wobec polskich realiów?

Alan Pakosz: Wiele kabaretów oscyluje wokół tematyki politycznej, gdyż jest to stosunkowo gotowy materiał do skeczów, niezmiernie łatwy do obśmiania. Jednak minusem tego jest to, że temat zaczerpnięty z polityki bardzo szybko traci na swej aktualności. Ludzie zapominają o sporadycznych aferach, więc kurczowe trzymanie się wyłącznie tej tematyki nie jest niczym wdzięcznym. Na scenie próbujemy żartować z tego, co nas bawi, a polityka w żadnym stopniu nas nie interesuje.


Z czego wynika wasze ewidentnie większe zainteresowanie improwizacją niż standardowymi skeczami?

Alan Pakosz: Improwizacja jest dla nas pewnego rodzaju zabawą, która nas zarówno interesuje, jak i rozwija twórczo, dlatego podążamy w tym kierunku. Z drugiej strony sądzę jednak, że fakt, iż bardziej interesujemy się improwizacjami może być nieco pozorny, gdyż występy tego rodzaju można robić regularnie w Krakowie i one nigdy się nie znudzą. O wiele trudniej zaistnieć w przypadku standardowego kabaretu, gdyż jest to trudniejsza w realizacji forma, która nie zawsze spotyka się z entuzjastycznym przyjęciem.


Podczas tych interaktywnych występów skeczowych nie czujecie czasami, że naruszacie pewną intymną przestrzeń widza?

Alana Pakosz: Na samym początku takiego improwizowanego występu jasno nakreślamy widzom sytuację. Uprzedzamy, że będziemy bazować na ich podpowiedziach i udziale w skeczach. Oczywiście, nie wyciągamy ludzi na scenę, aby ich szyderczo wyśmiać, a w celu zrobienia impresji z ich dnia.


Bardziej chętni do interaktywnych improwizacji kabaretowych są kobiety czy mężczyźni?

Tomasz Biskup: Wydaje mi się, że faceci są bardziej chętni do interaktywnych improwizacji kabaretowych. Dają nam zdecydowanie więcej podpowiedzi w rozgrywanych na scenie scenkach.


Dajecie w jakiś sposób po sobie poznać, że coś nie wyszło podczas występów?

Alan Pakosz: Tak, czasami nawet sami to komentujemy, jak widzimy, że coś nie idzie zgodnie z planem. Jeśli publiczność zauważa, że coś ewidentnie nie poszło jak należy, to przymykamy na to oko i staramy się kontynuować występ.


Z czego lub kogo nigdy nie wyśmiewacie się na scenie?

Tomasz Biskup: Są rzeczy, których nie wyśmiewamy na scenie, bo by nas zlinczowano, natomiast prywatnie jedziemy po wszystkim (śmiech).

Alan Pakosz: Uważam, że na scenie można powiedzieć wszystko, jeśli potrafi się to obronić odpowiednimi argumentami.


Który wasz skecz najbardziej odzwierciedla PUK-ów?

Alan Pakosz: Chyba taki w którym najlepiej się czujemy... Ale czy jest jeden taki skecz dla każdego? Może „Wieszaki”... Dobrze się nam go gra, a publiczność też go bardzo lubi oglądać.

Tomasz Biskup: Każdy z nas ma skecze, które lubi grać mniej i takie, które lub grać bardziej. Ja osobiście najbardziej lubię „Karpie”, „Sowę” i „Hejnalistę”. Natomiast skeczu będącego naszym scenicznym odbiciem chyba nie mamy.


Przed jaką publicznością najtrudniej zagrać, która jest najbardziej wymagająca?

Tomasz Biskup: Najbardziej wymagająca jest publiczność festiwalowa, przychodząca od lat na istotne i ważne festiwale, która widziała dziesiątki kabaretów i nie da się nabrać na proste triki i przewidywalne schematy.

 

Co z resztą publiczności? Zabrzmiało to tak, jakby liczyły się tylko wyrafinowane gusta odbiorcze…

Alan Pakosz: Reszta publiczności też jest super (śmiech). Coś w tym jednak jest, że gdy ktoś jest pierwszy raz na występie kabaretowych, to pewne rzeczy są dla niego nowe, a co za tym idzie - pozornie niezrozumiałe. Jeśli jednak widz wgłębi się już w temat, będzie bardziej świadomym odbiorcą, potrafiącym dostrzec i rozróżnić celowy zabieg od tego, co wcale nie było śmieszne, to wówczas jest dla nas bardziej wartościowy, gdyż wykazuje się gustem na wysokim poziomie i nie zadawala się byle czym.


A prywatnie sądzicie, że macie poczucie humoru? Może chowacie się za maską uśmiechniętego komika?

Tomasz Biskup: Moim zdaniem, poczucie humoru jest pewną umiejętnością, której można się wyuczyć, ale nie da się ją włączać wchodząc na scenę i wyłączać schodząc z niej. Niewykonalną rzeczą jest napisanie skeczu bez posiadania poczucia humoru, natomiast można nauczyć się szybciej i lepiej wymyślać żarty.


Kabaret, któremu najbliżej do waszego ujęcia rzeczywistości i z którym chcielibyście stanąć na jednej scenie?

Tomasz Biskup: Monty Pyton.

Alan Pakosz: Kabaret Hrabi to jest dobry wzór dla młodych kabaretów. Jest to grupa na której naprawdę warto się wzorować. Cechuje ich dobry smak i profesjonalizm, a poza tym są bardzo śmieszni na scenie i ludzie ich uwielbiają.


Intryguje mnie projekt artystyczny, który przygotowujecie pod wdzięczną nazwą TYLKO DLA DOROSŁYCH. Możecie uchylić rąbka tajemnicy?

Alan Pakosz: To będzie program kabaretowy, w którym hasło „Tylko dla dorosłych” jest podtytułem i wskazówką dla kogo ten program jest adresowany, czyli do pełnoletniej publiczności. Chyba możemy już oficjalnie powiedzieć, że tytuł tego programu będzie brzmiał „Jebudu”. Będzie on oscylował wokół tematyki skierowanej dla widzów dorosłych. Tytuł podlega dowolnej interpretacji, można więc uruchomić swoją wyobraźnię i dać się ponieść fantazji.


Brzmi interesująco, zatem życzę pozytywnego odbioru nowego programu kabaretowego wśród publiczności i zapraszam z waszymi improwizacyjnymi występami do Bielska-Białej!


Wywiad przeprowadziła Katarzyna Handzlik




Podziel się:
Drukuj strone
facebook wykop dodaj na grono ustaw opis gg poinformuj przyjaciół na blip.pl
zapisz się

Kalendarz koncertów, imprez i wydarzeń.

poprzedni miesiąc Maj 2012 następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt Sb Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Znajdziesz nas na
FacebookYouTubeGoldenLineNaszaKlasa



Copyright 2007-2010 e-Inkubator